6 marca 2015

Ulubieńcy miesiąca: styczeń 2015


Tak spóźnionego posta na blogu jeszcze nie było ;) Właśnie skończył się luty, a ja dopiero teraz zorientowałam się, że nie podzieliłam się z Wami moimi styczniowymi ulubieńcami.
Nie było też podsumowania tego miesiąca - wiem. Ale ankieta wskazuje na to, że takie wpisy średnio Was interesują ;) Ponadto sama uznałam, że nie ma większego sensu wklejanie tabelki z samymi treningami siłowymi, bo takie teraz robię. Jeśli jednak bardzo Wam brakuje takiej "spowiedzi", dajcie znać w komentarzach - być może jakoś uda mi się to z powrotem wplątać - może do ulubieńców właśnie :)

Ulubione ćwiczenie



Po raz kolejny - burpees. I mountain climbers. Kiedy nie miałam czasu na kompletny trening, ratowałam się tabatą jednego z tych dwóch ćwiczeń. Kompletny wycisk w 4 minuty :)

Ulubiony trening

Trening z kettlem od FitnessBlender - Brutal Kettlebell HIIT Cardio Tabata Workout. Daje naprawdę mega wycisk! Długo po nim odczuwałam "zakwasy" ;)


Ulubiony produkt spożywczy


Impact Whey Protein słodzone stewią od MyProtein. Obie wersje (waniliowa i truskawkowa) bardzo przypadły mi do gustu! Owsianka i gryczanka z nimi to coś wspaniałego :)

Ulubiona potrawa


Makaron z mięsem mielonym z indyka i sosem bolońskim. Zdecydowany hit stycznia (i lutego ;))

Ulubiony kosmetyk


Podkład mineralny 4-in-1 marki Pür. W końcu znalazłam podkład, który w żadnym stopniu nie szkodzi mojej skórze, a wręcz jej pomaga. Niestety, jest już na wykończeniu, więc muszę rozejrzeć się za jego zamiennikiem, bo nie widziałam ich już w TK Maxxie.

Ulubiony film


"Hobbit: Bitwa pięciu armii". W sumie to chyba jedyny film, który widziałam w styczniu i nie do końca zasługuje na to, aby się tu znaleźć. Mega mocno rozciągnięta fabuła i maksymalnie skrócona sama bitwa. Zdecydowanie wolałam poprzednie części.

Ulubiona piosenka

Pitbull & Shakira - "Get it started". Piosenka jest świetna na każdy nastrój, sprawdza się też przy treningu i podczas biegania. Ponadto Shakira wygląda w klipie tak wspaniale, że mogłabym go oglądać non stop ;)

9 komentarzy:

  1. Tabata też bardzo poskromiła moje serce :D na szybko, idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. filmiki z FitnessBlender to jest coś! męczą mnie trochę, więc przeplatam je z innymi, żeby dać sobie trochę luzu czasami :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie tak pomyślałam...ulubieńcy stycznia?:D przecie już marzec hehe:D co do tej tabaty...to rozumiem, że jedno takie ćwiczenie robisz przez 4 minuty??

    OdpowiedzUsuń
  4. W Gdyńskim Tkmaxx sporo tych podkładów pur widziałam, ale nie wiedziałam czy są coś warte. Pokażesz jak skóra wygląda przed i po zastosowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nebeskaa Natalia8 marca 2015 17:11

    czytałam 3 razy i zastanawiałam się czy dobrze widzę, że styczeń :D piosenka bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię makaron z sosem pomidorowym i mięsko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolina Oleńska12 marca 2015 19:21

    Hehe, Twoje ulubione ćwiczenie to moje znienawidzone :P Ah, te burpees, ciężko mi przychodzą, ale jak trzeba do trzeba :) Mam nadzieję, że kiedyś polubię.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)
    www.fit-life-and-zumba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przygotowuję właśnie posta o nim, będzie takie porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak :) 4 minuty (w systemie 20 sek. pracy i 10 sek. odpoczynku) i koniec treningu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama