28 lutego 2015

Produkty marki KFD


Kilka tygodni temu otrzymałam od sklepu KFD 3 produkty do przetestowania: KFD Premium WPC 80, KFD Premium Collagen, oraz KFD Dietetyczną galaretkę. Ponieważ minęło już wystarczająco dużo czasu, aby móc dogłębnie zapoznać się z tymi produktami, czas na recenzję :)

Zacznę od tego, że WPC oraz kolagenu używam razem z moim narzeczonym, więc w bonusie przedstawię Wam również jego opinię na temat tych dwóch suplementów. Ale zacznę od galaretki.

Dietetyczna galaretka


Galaretkę przygotowywałam na dwa sposoby. Pierwszy, zgodnie z instrukcją producenta, czyli zalanie 1 miarki (6,9 g proszku) 200 ml gorącej wody i odstawienie do stężenia. Drugi to "ptasie mleczko" z jogurtu, galaretki i odrobiny wody.
Jeśli chodzi o "normalną" wersję, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Galaretka daje uczucie sytości (mimo tylko 15,5 kcal w 1 porcji), wypełnia żołądek i zaspokaja głód nawet na 3h. W drugiej wersji deser jest niestety zbyt słodki (przynajmniej dla mnie), więc kiedy będę robić go kolejnym razem, zastąpię część proszku żelatyną lub agarem.

Wersja smakowa, którą wybrałam, to ananas i faktycznie smak jest mocno ananasowy, choć wydaje mi się, że wyczuwam w produkcie jeszcze nutkę innych egzotycznych owoców.

Premium Collagen


Kolagen przygotowany według instrukcji na opakowaniu jest półprzezroczystym różowo-fioletowym płynem. Ja jednak najczęściej dodawałam go do jogurtu z mrożonymi owocami i zabierałam do pracy, co możecie zobaczyć w ostatnim poście z lunchboxami. Nie tylko nadawał cytrusowy smak deserowi (poprosiłam o smak pomarańczowo-cytrynowy), ale również wzbogacał go o witaminę D3 i wapń. Ponadto w tej wersji smakował mi o wiele bardziej niż wypijany "normalnie", bo rozpuszczony w wodzie nieco ją zagęszczał, przez co miałam wrażenie, że piję rozwodniony kisiel ;)


Według mojego narzeczonego jest również nieco zbyt słodki do picia zgodnie z zaleceniami producenta i ciężko mi się z nim nie zgodzić.

Premium WPC 80


Czas na gwoździa programu - koncentrat białka serwatkowego. Z miejsca stał się naszym ulubieńcem i pod względem smaku bije na głowę wszystkie odżywki białkowe, które do tej pory próbowaliśmy. Szczególnie dobrze smakuje z wodą, co zdarza się rzadko. Mój narzeczony pił je również z mlekiem i twierdzi, że nie ma między tymi dwoma sposobami przyrządzenia większej różnicy.

Białko bardzo dobrze się rozpuszcza. Zostawia minimalną pianę, jednak bardzo szybko ona znika. Poza przygotowywaniem napojów, idealnie nadaje się do przyrządzania placków i polewy do omletów.

Jedyny minus, którego szukałam na siłę, to nieco uboga paleta smaków. Jednak nawet gdyby jedynym dostępnym była wanilia z truskawką, którą mamy teraz, i tak bym je kupowała ;)
No i ta sukraloza...

Produkty marki KFD Nutrition mają jeszcze jedną wspólną cechę, która jest bez wątpienia ich zaletą - na każdym opakowaniu znajdziemy informację na temat ilości porcji, które można przyrządzić z całego opakowania. Teoretycznie każdy, kto skończy podstawówkę może bez problemu sobie to obliczyć, ale jest to bez wątpienia wygodne rozwiązanie dla leniwych.

Podsumowując, ze wszystkich produktów jestem zadowolona i dla każdego z nich znalazłam zastosowanie w mojej kuchni. Nie wiem, czy kolagen i galaretka znajdą się w moim koszyku po raz kolejny podczas robienia zakupów, ale WPC to pozycja obowiązkowa!

Przy okazji zapraszam Was serdecznie na forum KFD, na którym znajdziecie masę informacji na temat diety, suplementacji, treningów i wszystkich innych okołotreningowych spraw :)

18 komentarzy:

  1. Fajnie, że się sprawdziły, szkoda tylko tych smaków :) Ja też czekam na przypływ gotówki i zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co myślisz dokładnie o sukralozie, która jest chyba głównym słodzikiem w produktach KFD?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpływ sukralozy na ludzki organizm wciąż jest nie do końca znany, więc staram się jej unikać. Nie jakoś obsesyjnie, ale poza wheyem nie kupuję innych produktów z nią w składzie, a i tak alternatywnie używam odżywek słodzonych stewią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez Ciebie zalogowałam się do tego całego disqus czy coś tam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba "dzięki Tobie" :D Jeszcze będziesz mi za to dziękować :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh...nie zmieniaj już nic na tym blogu lepiej ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kompletnie mi galaretka nie smakowała, dla mnie posmak chemiczny.stoi i się kurzy.
    Białko jest ok.
    Chcę jeszcze od nich kazeinę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie ostatnio odkryłam, gdzie jest u mnie sklep KFD, więc chyba zakupy się szykują, bo mają wiele ciekawych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nebeskaa Natalia1 marca 2015 10:19

    byłam bardzo zadowolona z białka kfd, świetna jakość i smak za niewielkie pieniądze :) skończyło mi się właśnie tamto, długo je miałam, bo rzadko używam, ale nieraz się przydawało, więc zbieram się za zakup innego smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A jaki miałaś smak? Ja zero chemii czuję. Tyle tylko, że właśnie przesłodzona trochę jest...
    No i na ogromny plus zaliczam stuprocentową rozpuszczalność. Nie zostawia "podeszwy" na dnie naczynia :P


    Mój TŻ nad kreatyną się jeszcze zastanawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam z całego serca ich WPC! Na pewno będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakiego i jaki miałaś? Bo my nie możemy się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nebeskaa Natalia1 marca 2015 10:42

    miałam to samo białko premium wpc 80 o smaku waniliowo-migdałowym :) było pyszne, choć tego smaku więcej nie wezmę, bo jednak moje smaki to bardziej jakaś czekolada, orzech, karmel itp :D

    OdpowiedzUsuń
  14. KFD to zdecydowanie najlepsze białko jakie piłam. Polecam smak karmelowo-mleczny i wanilia adwokat. Moim zdaniem jest bardzo duży wybór smaków, tylko musisz trafić na odpowiedni moment. Szkoda, że producent nie ma na stronce całej listy dostępnych smaków tylko te, które są akurat dostępne. Niektóre smaki widziałam tylko w komentarzach, bo trudno je upolować..


    Z KFD mam też BCAA, bardzo dobrze się rozpuszcza i jest smaczne. Z galaretki jestem średnio zadowolona, mam smak granata i jest zdecydowanie za słodka (dodanie kwaśnych owoców trochę ją ratuje). Dziwne, bo w przypadku ich wheya nigdy nie trafiłam na zbyt słodki smak.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mówi się o diecie owocowo-warzywnej ( pani dr Ewa Dąbrowska, dr Sławomir Spandoeck ) A ja polecam wszystkim Juice Plus. Jest to coś najlepszego poza soczystymi warzywami i owocami zdjętymi z krzaczka. Kto ma w dzisiejszym świecie czas na przygotowanie 5 porcji co dzień warzyw i owoców. A tu mamy 9 różnych warzyw i 9 różnych owoców . Robi to firma ze Szwajcarii. Jest to do dostania w 30 krajach na świecie i od kilku lat w Polsce. Ma w sobie tysiące wtórnych substancji roślinnych np. antyutleniacze Liczne badania na uniwersytetach w USA, Anglii, Australii Biodostępność- Układ odpornościowy i stany zapalne - Stres oksydacyjny i ochrona komórek- Ukrwienie- Zdrowe zęby- Ciąża- Zdrowie skóry- Badania z udziałem dzieci i młodzieży REWELACJA Zainteresowanych zapraszam po informacje.whiteape@interia,pl
    a tu film o odżywianiu
    https://www.youtube.com/watch?v=PS89EDUc3xM

    OdpowiedzUsuń
  16. http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1693449,1,slodzik-nie-taki-slodki,index.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam to białko z KFD i na początku wydawało mi się ok,ale obecnie zostaję przy swoim sprawdzonym:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama