17 lutego 2015

Impact Whey Protein ze stewią


Pamiętacie poprzedni wpis na temat produktów MyProtein? W ostatnim czasie znów miałam przyjemność współpracować z MP i tym razem wybrałam nowość w ich asortymencie - IWP słodzone stewią o smaku wanilii i truskawki. To pierwsze odżywki białkowe słodzone stewią, jakie miałam okazję próbować. Jeśli więc jesteście ciekawi jak wypadły na tle "sukralozowych" wheyów - czytajcie dalej :)

Domyślam się, że najważniejszą kwestią, która Was interesuje, jest smak. Wiem, że wiele osób kojarzy stewię z (podobno) nieprzyjemnym posmakiem, którego ja nie miałam okazji jeszcze poznać - ani używając sproszkowanej stewii jako słodzika, ani w IWP. Smak jest niczym niezaburzony i identyczny jak w wersjach z sukralozą - nie macie się więc czego obawiać.
Poza tym odżywki są naprawdę przyjemnie słodkie, bez przesadzenia w jedną czy drugą stronę. Dodatkowo - zero chemii.

Jeśli chodzi o kwestie czysto kosmetyczne (choć dla niektórych równie ważne) i mam tu na myśli rozpuszczalność i pienienie się, to mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy to kwestia słodzika, czy czegoś innego, ale o wiele bardziej byłam zadowolona z IWP otrzymanych w ramach poprzedniej współpracy, bo po prostu tego tematu nie było - zero problemów. Tutaj na pianę faktycznie nie można narzekać, bo praktycznie nie istnieje, ale z rozbiciem grudek w ręcznym shakerze jest mały problem - głównie w wersji truskawkowej. Smaku to co prawda nie zmienia, ale dla części koneserów może stanowić pewną przeszkodę.

IWP Strawberry (Stevia)

Odżywki mieszałam zarówno z mlekiem, jak i z wodą. W obu wersjach smakowały równie dobrze.
Dodawałam je też do wypieków, omletów, owsianki, gryczanki, jogurtu i wielu innych potraw. W większości przypadków sprawdzały się w 100%, jedyne zastrzeżenia mam do owsianki/gryczanki oraz jogurtu.
Kiedy w owsiance zalewałam je wrzątkiem, ich konsystencja stawała się gumowata, a grudki nie pozwalały na idealne rozmieszanie. Po dodaniu IWP do już rozmiękniętych i ostudzonych płatków, również miałam problemy z rozmieszaniem.
Natomiast dodanie całej miarki do jogurtu sprawiało, że był on znacznie za słodki. 3/4 porcji (ok. 15 g) to maksimum, które mogłam znieść. Najczęściej poprzestawałam na połowie miarki.


Skład IWP waniliowej: koncentrat białka serwatkowego (mleko) (96%), emulgator (lecytyna sojowa), naturalny aromat, słodzik (glikozydy stewiolowe).
Skład IWP truskawkowej: koncentrat białka serwatkowego (mleko) (96%), naturalny aromat, barwnik (E162)*, słodzik (stewia E960), emulgator (lecytyna sojowa).

IWP Vanilla (Stevia)
IWP Strawberry (Stevia)

Skład analityczny (100 g): 404 kcal, 7,3 g tłuszczy (4,9 g nasyconych), 4,9 g węglowodanów (4,9 g cukrów), 80 g białka.
Skład analityczny (porcja 25 g): 101 kcal, 1,8 g tłuszczy (1,2 g nasyconych), 1,2 g węglowodanów (1,2 cukrów), 20 g białka.

Podsumowując, odżywki oceniam na mocną piątkę w sześciostopniowej skali. Ze względu na obecność stewii w zastępstwie syntetycznych słodzików, na pewno będę je częściej zamawiać. Do wypróbowania czeka jeszcze kilka smaków ;)


Zapraszam Was na świeżo uruchomioną polską stronę MyProtein, na której znajdziecie poza Impact Whey Protein m.in. najlepsze masło z nerkowców i różowy shaker, o który swojego czasu tak się dopytywaliście ;)

__________
* Betanina, barwnik pozyskiwany z buraków ćwikłowych

15 komentarzy:

  1. Wsypujesz proszek do płynu, czy na odwrót? :)
    Z mojego doświadczenia wynika, że jak się wsypie proszek do płynu, zamiesza i poczeka to grudki znikają, lub są mniejsze - tego produktu akurat nie próbowałam, ale z innymi działało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zatrzymacpiekno.blogspot.com17 lutego 2015 14:22

    Stewii nie cierpię, ja wyczuwałam jej posmak, kawa słodzona stewią była dla mnie nie do wypicia. Ale to że odżywki są bez chemii to duży plus... tylko ja musiałabym zakupić próbkę odżywki i spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. czego teraz nie wymyślą :D i dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wsypuję proszek do wody/mleka ;) Fakt, że po czasie grudki znikają, ale nie zawsze mam czas czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat uważam, że to bardzo dobry wynalazek - tym bardziej, że nie jest znany wpływ sukralozy na ludzki organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 70 zł za 40 porcji odżywki to nie jest wygórowana cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Plus za to, że nie użyli aspartamu i innych podobnych słodzików. :) Szkoda, że cena pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że na stronie można tylko w euro płacić;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się z MyProtein ''pogniewałam'' i kupuję sprawdzone białko Hi Teca,ale tym słodzeniem stewią to mnie zaskoczyłaś:) Nie widziałam chyba jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie jestem pozytywnie zaskoczona ceną.. Jakie znasz tańsze odżywki? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jedna z niewielu odzywek dosladzana stewia... szkoda ze koncentrat :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nebeskaa Natalia20 lutego 2015 09:34

    super, że można dostać odżywkę ze stewią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Michał Merchelski20 lutego 2015 19:51

    MyProtein ma fajne produkty dla wegan! Za to ich szczególnie cenię :)


    Zapraszam do nas :)
    www.liveat.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Paulina Domżał22 lutego 2015 14:18

    Dzięki za notkę. Nigdy nie umiałam "ogarnąć" tematu odżywek, ale dzięki Tobie już wiem wszystko :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama