25 stycznia 2015

Fototydzień 19.01. - 25.01.2015r.


Pracowity tydzień i (dla odmiany) relaksujący weekend za mną, jestem gotowa na kolejne działania :) Korzystając z tego, że oboje mieliśmy wolny weekend, odwiedziliśmy moich rodziców i nasze babcie, przez co czuję się, jakbym przytyła 15 kg od samego patrzenia na jedzenie ;)


Fotomenu tym razem ubogie, bo większość posiłków pakuję w pojemniki i zjadam w pracy ;)
Na zdjęciu przepyszne zapiekanki. Wydrążyłam przekrojoną na pół grahamkę i wypełniłam środek warzywami. Na wierzchu położyłam ser i zapiekałam 7-10 min. w 200 stopniach.
W pracy robiłam podobne w mikrofali. Nie są aż tak dobre, ale też dają radę :)

Kiełki rzodkiewki, które dostałam od koleżanki z pracy w podziękowaniu za kupienie nasion ;) Moje niestety tak okazale nie wyglądają, chyba muszę zainwestować w kiełkownicę.

W jednym z kolejnych postów co nieco o batonie Smart Food, który wpadł mi do koszyka podczas jednych z zakupów w Rossmannie. Czy to naprawdę "mądre jedzenie" i odpowiednia szybka przekąska w mieście?

Do niedawna bardzo rzadko zdarzało mi się wstać przed słońcem, ostatnio większość wschodów witam w pracy.

Uwielbiam wojskowe kalendarze, mają w środku dokładnie tyle miejsca, ile potrzebuję ;)

We wtorek wybraliśmy się z narzeczonym na mecz siatkarskiej Ligi Mistrzyń: Chemik Police vs Agel Prostejov. Po raz pierwszy zobaczyłam wtedy świeżo otwartą Azoty Arena Szczecin, która robi ogromne wrażenie :)

Nowe kapciuszki :D Przekonały mnie do tego, żeby nie chodzić na boso ;)

W środę czekała na mnie w domu taka niespodzianka. TŻ jeszcze potrafi mnie zaskoczyć ;)

Kociak mojej babci. Straszna przylepa ;) Nawet Kaja nie miała (prawie) nic przeciwko niemu i tylko trochę go oszczekała.

Zima na Pomorzu i ulubione miejsce Kajusi - samochód => kolana pasażera :P

A tutaj zima w Parku Żeromskiego. Wieczorem po śniegu nie było już niestety śladu...

Na koniec zdjęć selfie w koszulce, którą TŻ złapał dla mnie na meczu. Uwielbiam spać w T-shirtach rozmiaru XL :)

Czas na anegdotki! :)

Wieczór, siedzimy oboje w domu.
TŻ: Gdzie są obcinaczki do paznokci?
Ja: Chyba je do szafki schowałam, bo wczoraj ich używałam.
TŻ: A ja sobie obetnę dzisiaj, będę miał na dłużej.
Padłam :D

***
Tekst mojej mamy, kiedy ktoś wpadnie na głupi pomysł?
M: No chyba się z głupim przez ścianę macałaś.

***
W sobotę rano lecę na pociąg. TŻ miał iść na dworzec prosto z pracy, więc dzwonię do niego, idąc na przystanek. Gadamy, ja przechodzę przez jedne światła, drugie... I zastanawiam się, czy na pewno wszystko wzięłam.
Ja: Prezenty dla babć spakowałam, dla dziadka też. Ciuchy i kosmetyki mam. Wytłaczanki na jajka też wzięłam... Ty! Plecaka zapomniałam!
No i musiałam się wrócić, bo wszystko to spakowałam do plecaka właśnie :P Taki tam nieogar z rana ;)

11 komentarzy:

  1. Po tekście z obcinaczkami po prostu nie wytrzymałam ze śmiechu :D naprawde śmieszna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz piękne włosy! :) Ja regularnie chodzę na Azoty Arena na mecze koszykówki Wilków Morskich. Jest super mimo, że ostatnio ciągle przegrywają :D Nigdy wcześniej nie chodziłam na mecze, ale atmosfera mi się spodobała więc chodzę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. www.joannahasnik.wordpress.com26 stycznia 2015 09:53

    Emocje sportowe najlepsze :) I też lubię spać w takich koszulkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też tekst z obcinaczkami zmiażdzył;D ciekawa jestem co o tym batoniku napiszesz, mi te muesli batoniki w polewach jogurtowych to wcale się ze zdrowym odżywianiem nie kojarzą...

    OdpowiedzUsuń
  5. paryska88.blogspot.com26 stycznia 2015 10:41

    Miałam kiedyś jamniczkę i to też było jej ulubione miejsce do jazdy samochodem. W dodatku jak przejeżdżało się pod mostem czy wiaduktem to zawsze dla bezpieczeństwa schylała głowę hehe :)
    Fajne ubranko ma Twój psiak, takim krótkowłosym psom to zawsze zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy :) Stosujesz jakieś suplementy na nie? Odżywki? Maseczki? Czy już tak same rosną?

    Nie dawno zaczęłam walkę o moje włosy, aby długi urosły, piję drożdże i pokrzywę, nie wiem czy coś jeszcze stosować?

    Zapraszam na mój blog
    www.chwytammarzenia.blogspot.com

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :)
    O pielęgnacji włosów pisałam już tutaj i tutaj. Trochę się jednak ona od tej pory zmieniła, więc napiszę jak to wygląda aktualnie :)

    W skrócie: przed każdym myciem na noc nakładam olej (myję włosy rano). Myję włosy szamponem bez SLS/SLES, silikonów, parabenów, alkoholu. Po myciu (jednokrotnym) maska albo odżywka bez silikonów - zimą częściej proteinowa, w pozostałe pory roku głównie nawilżające. Włosy schną naturalnie, pod koniec schnięcia spryskuję je odżywką bez spłukiwania z lekkimi silikonami, a na końce nakładam "jedwab" z Green Pharmacy. Rozczesuję (albo nie) szczotką TT i to tyle.

    A od wewnątrz siemię lniane+po prostu zdrowe odżywanie ;)


    Jeśli o drożdże chodzi, to jakieś 2 lata temu miałam z nimi epizod i włosy faktycznie szybciej rosły, wiec to warta wypróbowania metoda. Co do pokrzywy, to jeśli już ją parzysz, dodaj też torebkę skrzypu, napar będzie miał silniejsze działanie. No i siemię, dzięki niemu włosy mniej wypadają, szybciej rosną i są lśniące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda na to, że jamniki już tak mają :D Ale tego schylania głowy nie zauważyłam u mojej. Musiało to śmiesznie wyglądać :D

    Moja jest strasznym zmarźluchem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zazwyczaj w sklepie czytam skład przed kupnem. I tego batona też zinwigilowałam, dlatego wskoczył do koszyka ;)
    Za parę dni będzie post, więc trochę cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :)
    Ja kocham piłkę nożną, więc teraz wybieramy się na halówkę na Pogoń '04, też na AA już grają :)
    A atmosfera na meczach najlepsza :) Może na halówce tak tego nie ma, ale na stadionie czy na siatkówce właśnie - jest super :) Na koszykówce jeszcze nigdy nie byłam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nebeskaa Natalia28 stycznia 2015 17:15

    muszę tak wydrążyć bułeczki i przygotować, bo aż mi ślinka pociekła :D tekst Twojej mamy powalił mnie na kolana! nie mogę przestać się śmiać :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama