11 listopada 2014

Ulubieńcy miesiąca: październik 2014


Prawie połowa listopada za nami, czas najwyższy przedstawić Wam moich październikowych ulubieńców. W ubiegłym miesiącu działo się w moim życiu bardzo, bardzo, bardzo dużo. O części z tych rzeczy napisałam już na blogu, resztę zachowam dla siebie :)

Ulubiony trening


Przez większość październikowych dni nie miałam zbyt wiele czasu na treningi, życie uratowała mi tabata. Ulubione wersje to burpees, mountain climbers i jump squats.

Ulubione ćwiczenie


Ulubione i znienawidzone jednocześnie - burpee :) Uwielbiam je za to, że angażuje całe ciało. W lżejszych treningach dodaję kilka burpeesów między poszczególnymi ćwiczeniami, co podnosi ich intensywność.

Ulubiona potrawa


Jaglanka we wszystkich wersjach. Uwielbiam płatki jaglane z jogurtem, siemieniem lnianym i owocami. Dodaję do nich też wedle uznania żurawinę, rodzynki, daktyle, sezam, suszoną morwę, migdały, orzechy... Co tylko mam pod ręką.

Ulubiony produkt spożywczy


Pieczony banan. Moje odkrycie ostatnich dni! W wieku kilkunastu lat mój wychowawca z gimnazjum pokazał mi sposób na grillowanie bananów, ale dopiero niedawno wpadłam na pomysł ich pieczenia. Są rewelacyjne smakowo i niezwykle proste w wykonaniu :)

Ulubiony kosmetyk


Tusz do rzęs Big & Beautiful LovelyDoll. Kupiłam od razu dwie sztuki w promocji w SuperPharm z polecenia mojej siostry i nie żałuję. Świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy.

Ulubiony film


W październiku nie obejrzałam zbyt wielu filmów. Przypomniałam sobie za to dwie pierwsze części "Shreka", które uwielbiam i właściwie znam na pamięć ;)

Ulubiona piosenka

"Bailando" Enrique Iglesiasa, Gente de Zony, Seana Paula i Descember Bueno - oczywiście w wersji angielskiej. Utwór doskonały na poprawę nastroju przy kiepskiej pogodzie. Co ciekawe, mój zachwyt nad "Bailando" podziela też mój narzeczony, co nieczęsto zdarza się przy utworach EI :D

Jacy są Wasi ulubieńcy października?

14 komentarzy:

  1. także uwielbiam Shreka :D przyznam , że płatki jaglane traktuje z dystansem, nie mają jak dla mnie smaku, ale muszę się chyba przełamać :D granata widzę <3 uwielbiam je :) choć ostatnio jak jadłam to wyszedł z niego ten biały robaczek - zawał serca i palpitacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie te ćwiczenia są na prawdę bardzo dobre :)

    Zapraszam do siebie: )Najlepszy sklep internetowy nie tylko związany ze sportem :) www.twojstyl24.pl.tl

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze ćwiczenie bardzo lubię, jest ono w składzie treningu jillian

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten pieczony banan mnie zadziwił :D a patrząc na Twoje ulubione ćwiczenie od razu przemknęło mi przez myśl, jak bardzo nie chciało by mi się go robić :D ale faktycznie można by parę powtórzeń dorzucić do treningu, żeby zaangażować wszystkie mięśnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. piosenke uwielbiam :D :D az tylek rwie do tanca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też słuchałam ostatnio Enrique :) A co do bananów- ja uwielbiam je smażyć (bez tłuszczu), bo nie trzeba odpalać piekarnika

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak robisz banana?!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsadzam do piekarnika, 10-15 minut w 200 stopniach i gotowe :) Po wyjęciu rozcinam i wrzucam do środka czekoladę, rodzynki, kakao - co mi wpadnie do rąk :)

      Usuń
  8. również spodobała mi się ta piosenka, ale dopiero w listopadzie, więc sądzę, że będzie to ulubieniec tego miesiąca :D burpee to mordercze ćwiczenie, ale uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog, fajnie że dodajesz różne elementy ze swojego życia poza dietą i treningami :) zapraszamy również do nas ---> http://greeneiro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. pompki wychodzą Ci doskonałe...też bym tak chciała

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama