17 listopada 2014

Fototydzień 10.11. - 16.11.2014r.


Miniony tydzień niemal w całości spędziłam u babci, stąd też nie mam zbyt wielu zdjęć, bo po prostu nie miałam czasu na ich robienie. Znalazłam za to czas na bieganie, co mogliście zobaczyć na moim instagramowym profilu i zobaczycie też za chwilę na zdjęciach. Ale na początku jak zwykle Fotomenu :)

Od góry, od lewej: wysokobiałkowe tosty na słodko; leszcz zapiekany z suszonymi pomidorami i mozzarellą, do tego szpinak i pieczone domowe frytki; płatki żytnie z granatem, siemieniem lnianym i rodzynkami; białkowa pizza na kolację: z cukinią, salami i mozzarellą <3

Idealna przekąska: warzywa z hummusem. Mojej babci bardzo smakowało ;)

Babcia nigdy nie wypuści mnie z pustymi rękami. Wróciłam z dwukrotnie większym bagażem niż pojechałam i do tej pory nie wiem, jak i kiedy ona mi to wszystko spakowała.

W mojej rodzinie panuje przekonanie, że człowiek najlepiej czuje się tam, gdzie się urodził. I to jest zdecydowanie prawda :) Urodziłam się w Drawsku Pomorskim i tam biega mi się najlepiej - niezależnie od tego, czy jest to noc, czy dzień. Najpiękniejsze trasy tylko tam! :)

Uległam trochę magii Świąt (w połowie listopada!) i skusiłam się na świąteczne podgrzewacze. Mają przepiękny, słodki, waniliowy zapach :)

Wczoraj umówiłam się na bieg z Mary, pod koniec którego  zaczęło padać. To był pierwszy taki test kurtki, która jest tak naprawdę przeznaczona do biegania w deszczu. Spisała się na medal i chyba będę musiała napisać o niej oddzielny wpis, bo zdecydowanie na to zasługuje.

I na koniec obecna forma. Prace nad brzuchem trwają, bo ostatnio trochę go zaniedbałam ;)

13 komentarzy:

  1. bardzo lubię takie fotorelacje :) super forma oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzuch godny pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też zdecydowanie lepiej / szybciej / łatwiej biega się na "starych śmieciach" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ah te babcie :D ja ze swoją mieszkam i co wraca ze sklepu to przynosi mi jakieś zdrowe smakołyki :) już nauczyła się, żeby nie przynosić ze sobą jakichś wafelków ;) brzuch boski! w którym miejscu go niby zaniedbałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja (nie wiem, czy widać na zdjęciu), oprócz tego 1,5 kilograma jabłek, avocado, miodu, sałat, dorzuciła parę białych Michałków - ale mam nadzieję, że z przeznaczeniem dla mojego TŻ, bo to jego "ulubiene" :P
      A brzuch się zaniedbał wszędzie ;) Mało go trenowałam :)

      Usuń
  5. Świetna figura :) Mam pytanko tak z innej beczki, sama robiłaś szablon na blog?

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja wciąż pozostaję zauroczona Twoimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mogłabyś podać swój przepis na hummus? Bo kiedyś robiłam z pierwszego lepszego przepisu z internetu i wyszedł... okropnie. Zraziłam się na długi czas, ale czuję że teraz mogłabym dać ciecierzycy drugą szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj znajdziesz sprawdzony przeze mnie przepis :)
      Tym razem robiłam ciut inaczej, bo sezam podprażyłam przed zmieleniem i użyłam ciecierzycy z puszki. Z niej nie ma prawa nie wyjść :) Zadbaj tylko o to, żeby oliwa nie była gorzka.

      Usuń
    2. Dziękuję! :) Spróbuję jeszcze raz w takim razie :)

      Usuń
  8. uwielbiam waniliowe świeczki! ;] a formę to masz świetną!! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama