23 października 2014

24 rzeczy, których jeszcze o mnie nie wiecie


"24 lata minęły jak jeden dzień..." - mogłabym zanucić, ale nie byłoby to zgodne z prawdą. W ciągu całego mojego dotychczasowego życia działo się tyle, że z pewnością nie udałoby mi się tych wszystkich przeżyć upchnąć w ramy jednego dnia. Dziś, korzystając z okazji, przybliżę Wam kilka faktów z mojego życia, o których z pewnością nie macie pojęcia. Rozsiądźcie się więc wygodnie i miłego czytania! :)

1. Moją jedyną kontuzją (poza nagminnie wybijanymi na WFie palcami) było skręcenie kostki w prawej nodze. Poza tym nigdy nie miałam żadnego złamania, rozcięcia, naderwania itd.
2. Mimo wysokiego wzrostu nienawidziłam skakać wzwyż. Nigdy nie udało mi się przeskoczyć nawet najniższej poprzeczki.
3. Dopóki nie poszłam na studia, nie musiałam się w ogóle uczyć - wszystko zapamiętywałam z lekcji. Problem pojawił się, kiedy na wykładach nie wszystko zdążało być omówione, a ja musiałam doczytywać w domu - kompletnie nie wiedziałam, jak się do tego zabrać, wszystko mnie rozpraszało.
4. Kiedy byłam dzieckiem i odwiedzał mnie jeden z wujków, zawsze przynosił mi 2 Kinder Niespodzianki - pierwszą dawał mi kiedy wchodził do mieszkania, drugą kiedy wychodził - żebym za nim nie płakała ;) Do dzisiaj to moje ulubione słodycze.
5. Mam młodszą siostrę, która mimo podobnych rysów twarzy (choć i to nie każdy jest w stanie dostrzec), pod każdym innym względem kompletnie się ode mnie różni - zaczynając od wyglądu, na charakterze kończąc.
6. Moim "naturalnym środowiskiem" jest woda. Uwielbiam pływanie, nurkowanie, leżenie w wannie i stanie pod prysznicem ;) Wychowywałam się właściwie nad jeziorem, więc to naturalna kolej rzeczy.


7. Nie jestem wegetarianką i nie wiem, czy potrafiłabym całkowicie zrezygnować z mięsa, ale nigdy nie wezmę do ust dziczyzny.
8. Bardzo lubię wędkować, choć już dawno tego nie robiłam. Nie brzydzą mnie nawlekane na haczyk dżdżownice czy białe robaki, ale nie dotknę wija ani krocionoga.
9. Panicznie boję się pająków. Do tego stopnia, że nie zabiję żadnego w obawie, że może przeżyć i się "zemścić" ;) Pisząc o tym "na zimno" zdaję sobie sprawę, że jest to strach irracjonalny, ale w obliczu zagrożenia różne głupoty chodzą mi po głowie.
10. Kiedy się urodziłam, miałam włosy do ramion. I trochę jaśniejsze niż teraz, ale to nic niezwykłego.
11. W wieku -nastu lat miałam paskudną alergię na prawie wszystkie pylące rośliny. Po roku nagle cudownie z niej wyrosłam.
12. Całe dzieciństwo marzyłam o psie, na którego nie zgadzali się rodzice. Kiedy dzień przed Wigilią zadzwonił wujek z informacją, że może nam przywieźć szczeniaka, tak długo razem z siostrą męczyłyśmy mamę, że w końcu (chyba chcąc się nas po prostu pozbyć i mając nadzieję, że tego nie przekażemy) zgodziła się. Tata był przeciwny aż do momentu, kiedy Kaja wybrała jego jako swoją przytulankę do spania już pierwszej nocy. Jak tu odmówić? ;)


13. Kiedy jestem niewyspana, często zachowuję się jakbym była "pod wpływem" ;) Gadam różne głupoty, nie dociera do mnie, co inni mówią, zapominam się, chodzę slalomem... Kilka nocy temu miała miejsce sytuacja, kiedy obudził mnie telefon, a rano nie pamiętałam, żeby ktokolwiek dzwonił - norma ;)
14. Mierzę wysoko zgodnie z powiedzeniem: "Jeśli kochać to księcia, jeśli kraść to miliony". Z drugiej strony, potrafię cieszyć się z każdej, nawet najmniejszej rzeczy - i to na równi z tymi wielkimi.
15. Najbardziej denerwuje mnie w ludziach hipokryzja i sytuacje, kiedy osoba starsza (niekoniecznie wiekiem, ale doświadczeniem) poucza młodszą, popełniającą te same błędy, zamiast spróbować ją zrozumieć. Niestety takich wołów, którzy zapomnieli, jak to było, kiedy byli jeszcze cielętami, jest całkiem sporo.
16. Nie mam prawa jazdy, nie zapisałam się jeszcze nawet na kurs i jakoś mi się nie spieszy ;)
17. Ponieważ nie mam brata, jako starsza córka to zawsze ja asystowałam tacie przy typowo męskich robotach domowych. Dzięki temu potrafię ułożyć i dociąć panele, obsługiwać lutownicę, piłę tarczową, złożyć meble, naprawić MP3, złożyć komputer z części pierwszych... Mimo to zdecydowanie nie jestem córeczką tatusia ;)


18. Mam umysł ukierunkowany na typowo "ścisłe", analityczne myślenie. Nigdy nie miałam problemów z matematyką w szkole czy logiką na studiach. Dzięki temu właściwie z niczego nauczyłam się HTML i CSS, potrafię też edytować na swoje potrzeby skrypty pisane chociażby w PHP czy JavaScript.
19. Przez kilkanaście ładnych lat moim ulubionym kolorem był zielony. Teraz nie mam ani jednej zielonej (mięta się nie liczy!) części garderoby w mojej szafie ;)
20. Zdecydowanie nie jestem typem imprezowiczki. Liczbę wyjść do klubów podczas całego toku studiów mogę policzyć na palcach jednej ręki. Trochę częściej chodziłam na domówki, ale tylko po to, aby posiedzieć ze znajomymi.


21. Skoro już o imprezach mowa, to prawie wcale nie pijam alkoholu. Nie jest mi w ogóle potrzebny do tego, aby się dobrze bawić, a jeśli już sięgnę po kieliszek, to albo po to, by spróbować nowego smaku, albo po szampana na Sylwestra czy na weselu - tych tradycji nie omijam, chociaż smaku szampana tak naprawdę nie lubię.  Potępiam jednak "oblewanie" chrzcin, Bożego Narodzenia, Wielkanocy, 1 i 3 Maja itp. świąt i okazji.
22. Staram się kierować w życiu słowami: "Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się nigdy nie spróbowało". Zawsze powtarzam sobie to motto, kiedy paraliżuje mnie strach przed działaniem.
23. Nie lubię wracać myślami do przeszłości. Nie dlatego, że wiążą się z tym jakieś niemiłe wspomnienia, ale dlatego, że to do niczego nie prowadzi. Nie żałuję niczego w swoim życiu, bo każde z tych przeżyć ukształtowało mnie taką, jaką jestem. Zdecydowanie częściej myślę o przyszłości. Cele, które przed sobą stawiam są doskonałym motorem napędzającym mnie do działania w teraźniejszości.
24. Urodziłam się 23 października 1990 roku o godzinie 12:50 w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim. Mierzyłam 63 centymetry długości i ważyłam 3,300 kg. Rodzice nadali mi dwa imiona: Magdalena Ewa.

Mam nadzieję, że dobrze czytało Wam się ten post i że zaciekawił wszystkich z Was mimo tego, że nie jest fit-wpisem ;) Życzę Wam wszystkim miłego dnia!

22 komentarze:

  1. U mnie z psiakiem było podobnie, tylko to mama go nie chciała, ale jak już zobaczyła malutkiego szczeniaczka, to nie mogła się nie zgodzić :D

    A w wodzie tak jak i Ty czuję się najlepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie ufam ludziom, którzy nie lubią psów :D Moich rodziców musiałam przez 12 lat przekonywać, żeby się zgodzili... ;)

      Usuń
  2. Podziwiam za nierozmyślanie o przeszłości, ja jestem bardzo sentymentalna i dość... wstydliwa ;) W takim sensie że nieraz latami(!) wstydzę się za jedną rzecz, jaką zdarzyło mi się zrobić źle. A propos psa - u nas w domu była bardzo podobna sytuacja z kotem. Tata był bardzo przeciw, ale kiedy tylko kot zaczyna się do niego łasić, jakoś złość przechodzi... choć oficjalnie oczywiście nadal go nie lubi ;)
    Poza tym ostatni punkt mnie na swój sposób rozbawił - urodziłam się 21 października 1991 roku i moje imiona to... Ewa Magdalena :) Jednak ja urodziłam się około 17 i ważyłam dokładnie połowę mniej od Ciebie, ze względu na to, że pospieszyłam się o 2 miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem sentymentalna i czasami otwieram pudło ze starymi zdjęciami - ale nie rozpamiętuję latami tego, co kiedyś było :) Choć jeszcze kilka lat temu miałam podobnie jak Ty :)
      Co do ostatniego akapitu - co za zbieg okoliczności :) Spóźnione sto lat! :)

      Usuń
    2. Może jeszcze nie wiedzieli, że je lubią. U mnie nie było mowy o psie, właściwie to nigdy o tym nie marzyłam, ale traf chciał, że ojciec przywiózł do domu złapanego na wsi wychudzonego owczarka niemieckiego. To było w 2002 roku, psicę pokochali wszyscy, łącznie z najbardziej przeciwnymi jej dziadkami :)

      Stówka, Magda! :*

      Usuń
    3. Podoba mi się Twój tok myślenia :D
      Takich psiaków nie da się nie kochać, są niesamowicie wdzięczne :)

      Dziękuję :*

      Usuń
  3. Leżenie w wannie dlaczego nie, aż woda zimna się nie zrobi, ale pływanie to już tylko z przymusu :) 23 to chyba jeszcze waga? Moja skorpionowa data to 29 październik ;) W każdym razie wszystkiego najlepszego i wiele energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj skorpionie o tej samej dacie urodzin:)

      Usuń
    2. Wszystkiego najlepszego! :)

      23 to data graniczna Wagi i Skorpiona, więc sama nie wiem, kim jestem ;) Ale nie wierzę w horoskopy.

      Usuń
  4. Wszystkiego dobrego :)
    Mam podobny stosunek do pająków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ufff, myślałam, że tylko ja jestem taka dziwna :P

      Usuń
  5. Wszystkiego Najlepszego Maggie- niegasnącego zapału w dążeniu do własnych celów, głowy pełnej marzeń i pozytywnych myśli, serca przepełnionego miłością do ludzi a przede wszystkim do siebie,no i szcześcia,które z pewnością wypracujesz sobie sama. 100lat;)
    ps. ,,Październikowi,, to niezwykle barwni osobnicy... wiem z autopsji;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Wszystkiego co najlepsze!! Jestesmy bardzo podobne, a punkt 22 to coś wspaniałego. Kierując się tą zasadą zajdziesz bardzo daleko- czego Ci życzę :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego ;-) I tego księcia i tych milionów ;-P A ja muszę się przyznać, ze wychowywałam się bez taty (zmarł jak byłam mała), więc z tego powodu musiałam się sporo rzeczy nauczyć;-) Malowanie ścian, zakładanie, kranu itp. nie ma dla mnie tajemnic ;-P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego, samych radosnych chwil i spełnienia marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy trochę wspólnego. Mój żywioł to woda, od maluśkiego kochałam się pluskać. Też mam zupełnie inną siostrę i w dzieciństwie chciałam psiaka, który zjawił się w domu, ale dopiero na moją osiemnastkę. Super fakty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego Kochana! Dużo zdrowia, szczęścia, miłości i spełnienia marzeń! :* Również jestem dobra z matmy i logiki, ale te wszystkie informatyczne sprawy to dla mnie czarna magia :D Chociaż jakby ktoś pewnie mi to pokazał to bym zrozumiała, ale tak sama z siebie niezbyt ;) Punkt 22 - również staram się to sobie powtarzać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielu szczęśliwych chwil i nieograniczonych zasobów sił do realizowania swoich celów i marzeń. ;)
    Mamy coś wspólnego- punkt 13. Oprócz tego, co napisałaś, mnie często po źle przespanych nocach zdarza się robienie banalnych błędów ortograficznych i stylistycznych.
    Co studiowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również bardzo, bardzo NIENAWIDZĘ pająków. :) Na szczęście praktycznie nigdy nie muszę sama ich zabijać, zawsze znajdzie się ktoś kto mnie wyręczy.

    A tak poza tym, to całkiem normalne, że jak się jest niewyspanym, to mózg nie funkcjonuje prawidłowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Punkt 22 jest również moim punktem :) To podstawowa zasada, której zawsze się trzymam i polecam ją innym. Nie dość, że zmusza do działania, to nie pozwala się bez sensu zamartwiać swoimi przeszłymi porażkami. Tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tez nie mam brata i tez jestem coreczka tatusia i zawsze pomagalam mu wszystko "reperowac" i uczyl mnie jezdzic autem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama