1 sierpnia 2014

Podsumowanie lipca 2014


Pierwszy miesiąc wakacji za nami. Ja co prawda wolnego w tym roku nie mam, ale kto zna specyfikę mojej pracy, ten wie, że specjalnie się nie zmęczę ;) Wystarczą mi te upalne popołudnia i wolne weekendy, aby odpocząć i naładować wewnętrzne baterie na jesień i zimę.

Piękna pogoda wyjątkowo sprzyjała aktywnościom na świeżym powietrzu, dlatego też naprawdę sporo biegałam, co możecie zobaczyć na poniższych screenach. O treningach, które wykonywałam przed bieganiem pisałam tutaj.



Nie sugerujcie się ilością treningów ani zielonych ludków. Na rozpisce treningowej wyraźnie widać, jaką część treningów stanowi "Chodzenie". Dopóki trwa akcja "Pomoc mierzona kilometrami", włączam Endomondo kiedy tylko mogę, więc większość aktywności to po prostu spacery - do i z pracy, sklepu itd.

Jeśli chodzi o odżywianie, to w lipcu ograniczałam pszenicę i produkty zawierające gluten. W tym tygodniu wprowadziłam również stałe pory posiłków - i już widzę powoli pierwsze efekty. Tak jak pisałam poprzednio, wciąż jem sporo ryb, owoców i warzyw. Trafiła się również pizza, 3 grille, a przy ich okazji mój smak dzieciństwa - grillowane banany <3

Jestem naprawdę zadowolona z tego miesiąca  A jak wyglądał u Was lipiec? :)

9 komentarzy:

  1. Ile aktywności :D chodzisz i medytujesz- sama uwielbiam spacery- fajne zdjęcie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To głównie spacery z i do pracy ;)
      Dzięki, też je lubię :)

      Usuń
  2. Ale się obijałaś widzę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo :/ Mam nadzieję, że w sierpniu będzie lepiej ;P :D

      Usuń
  3. Grilowane banany hm... jestem baaardzo ciekawa jak smakują :D no i z aktywnością bardzo ładnie u Ciebie! Brawo! :)
    a co u mnie, niedługo będzie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duuuuuzo tego pięknie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ileż tego było, super! :D Mój lipiec był świetny :) Treningi były utrzymane na odpowiednim poziomie, pojeździłam sobie nad morze, gdzie świetnie wypoczęłam :) A jednym z moich sierpniowych planów jest Szczecin i spotkanie z Tobą :D Mam nadzieję, że dojdzie do skutku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem jak to jest z tą pszenicą ale jak nie jem to znikają niektóre niedyspozycje ciała

    OdpowiedzUsuń
  7. No jak widzę ambitny miesiąc miałaś. Nie trzeba bardzo się forsować na siłowni, aby uprawiać aktywność fizyczną. Też lubię spacery, najlepiej z kimś :) Co do jedzenia , ja ostatnio jem bardzo dużo owoców i czuje się wspaniale . :) Trzeba korzystać póki jest na nie sezon.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama