26 sierpnia 2014

KzK: Tonik z bratka


O tonikach robionych w kuchni mogłabym napisać książkę albo i całą trylogię ;) Teraz co prawda coraz więcej jest w sklepach toników bezalkoholowych, ale kiedy byłam jeszcze nastolatką lubiłam przeglądać babcine gazety i wypróbowywać podane tam przepisy na domoworobione kosmetyki. Stąd też inwencji twórczej jeśli chodzi o toniki do twarzy mi nie brakuje, a ten, który pokażę Wam dzisiaj, jest lekiem na większość bolączek. Oczyszcza skórę, redukuje zaskórniki, reguluje wydzielanie sebum, łagodzi stany zapalne i odświeża cerę. Jest jednym z moich ulubieńców.

Nie nadaje się on do skóry suchej z tego względu, że mógłby ją nadmiernie wysuszyć. Jest za to idealny do cery mieszanej i tłustej.

Tonik możemy przechowywać w lodówce nie dłużej niż 2-3 dni (niektóre źródła mówią o 5, ale ja wolę nie ryzykować), po tym czasie najlepiej jest zrobić świeży, a pozostałość zawsze możemy wypić. Bratek jest bowiem cenionym ziołem odtruwającym organizm.

Składniki



  • łyżeczka ziela fiołka trójbarwnego (bratka),
  • szklanka wody.

Przygotowanie



Susz umieszczamy w garnku i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy z gazu i parzymy pod przykryciem 15 minut. Studzimy, przecedzamy i wywar umieszczamy w lodówce.


Stosowanie

Tonikiem przemywamy twarz 2 razy dziennie. Jeśli zachodzi taka potrzeba, można to robić częściej.


Robicie w domu własne toniki? :)

10 komentarzy:

  1. szkoda że nie nadaje się do suchej skóry bo chętnie bym go wykorzystała do mojej buźki
    muszę koniecznie kupić zioła jak będę w Polsce
    tutaj nie ma takich sklepów
    zastanawiam się dlaczego, dookoła rosną wszędzie pokrzywy, skrzyp, krzaczki z jeżynami ale o zielarski ciężko

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie robię własnych toników - nie mam cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Składniki mam wiec wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z nieba mi spadłaś, bo myślałam nad zakupem jakiegoś toniku, a przecież mogę przygotować go sobie sama... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mega dawno mnie tu nie bylo i widze mnostwo pozytywnych zmian :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham takie toniki- stosowałam z pokrzywy i z piołunu- byłam zadowolona. A teraz mam z wyciag wodny z oczaru wirginijskiego :-) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy pomysł :) kiedyś piłam herbatkę z bratka, faktycznie dobrze oczyszcza organizm ;) moją cerę ciężko określić.. niby jest mieszana, ze skłonnościami do przetłuszczania się w strefie T, ale znowu ze względu na silnie wysuszającą maść używaną (już teraz) punktowo, mam miejscami przesuszoną skórę ;) więc myślisz, że by się nadawał taki tonik do mojej cery? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja dziewczyna często robi tego typu toniki :) Najbardziej ciekawi mnie proces tworzenia tych "wywarów" przypomina trochę tworzenie jakiejś magicznej mikstury. Muszę jej polecić linka z Twoim przepisem bo wiem, że ostatnio robiła coś bardzo podobnego. DBAM O FIGURĘ

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Ale świetny pomysł!!! Maseczkę owszem - robiłam sama...ale...toniku nigdy! no rewelacja :)))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama