17 sierpnia 2014

Fototydzień 11.08. - 17.08.2014r.


Jak się czujecie po tym nieco dłuższym weekendzie? Jak dla mnie, każdy tydzień mógłby tak wyglądać :) Z jednej strony odpoczęłam, z drugiej nie rozleniwiłam się zbytnio. 4-dniowy tydzień pracy byłby dla mnie wręcz idealny ;)

Tradycyjnie na początek jedzenie.
Po lewej stronie od góry: twaróg zmiksowany z jogurtem i bananem plus płatki jęczmienne, mango i niełuszczony sezam; kaszka kukurydziana z mango, arbuzem i oszukanymi bezikami - z patelni i na ksylitolu.
Po prawej od góry: kaszka kukurydziana z migdałami i wiórkami kokosowymi plus mango, maliny, poziomki, borówki, jagody i czarne porzeczki; wafel ryżowy z masłem kokosowym; twaróg z jogurtem i łyżeczką miodu plus mango, płatki jaglane i masło kokosowe.


Mój pierwszy chleb na zakwasie. 100% żytni z siemieniem lnianym i słonecznikiem. Przepyszny! :) Całkiem inny smak, zero chemii. Mąka, woda i sól.


Basal keiki na moich orchideach. Jestem z siebie bardzo dumna, że udało mi się odratować tak beznadziejne przypadki ;)


Ostatnio jestem zakochana w pastelowych matowych pazurach. Połączenie różu i mięty bardzo mi się spodobało. Niestety, bez Seche Vite (który zepsułby efekt matu) paznokcie utrzymały się tylko 4 dni.


Jedyne zdjęcia z piątkowego grilla, które nadają się do publikacji ;) Na pierwszym ćma, która była naprawdę ogromna, na drugim psinka leżąca na kolanach mojego narzeczonego. Widać, jak zmęczona już była ;)


Pozycję kruka robiłam bez problemu ok. rok temu, jednak po tym czasie już jej nie praktykowałam i siłą rzeczy wypadłam z wprawy. Po jednym dniu treningów znów potrafię go zrobić! :)


W sobotę wybraliśmy się z narzeczonym na wycieczkę rowerową. Pożyczyliśmy rowery od jego siostry i szwagra i zrobiliśmy 24 km. Szerzej o naszych wojażach pisałam wczoraj.


A w czwartek położyliśmy się na trawce nad jeziorem i oglądaliśmy spadające gwiazdy. Udało nam się zobaczyć tylko dwie, ale i tak było magicznie :)

18 komentarzy:

  1. Widać, że tydzień bardzo udany a jedzenie czyste zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 4 dni pracy i 3 dni wolnego to idealne proporcje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie byłoby, gdybyśmy nie musiały pracować, a kasa leciałaby z nieba :D No ale taka zachłanna nie jestem ;)

      Usuń
  3. Bardzo udany tydzień ;) Super ;)
    A zdjęcia potraw robisz świetne aż ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Zawsze wydawało mi się, że moje potrawy nie wyglądają apetycznie ;)

      Usuń
  4. Też uważam, że takie proporcje z 3 dniami wolnymi są idealne :D Nie no ten chleb jest obłędny, przyjeżdżam i zabieram jeden :D Sama w końcu dorwałam kaszkę kukurydzianą i wiem, w czym się tak zakochałaś, bo ja też ją uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało co już zostało :D Pół zjadłam w weekend, pół zostawiłam babci, kolejna połowa powędrowała do siostry mojego TŻ, a ostatnią połówkę dojadam w domu. Także tego - spiesz się :D
      Jak w końcu przyrządziłaś kaszkę? :)

      Usuń
    2. przyrządzałam na mleku ze zblendowaną nektarynką :) pychota!

      Usuń
    3. oh a drugi raz przyrządziłam z dodatkiem odżywki białkowej, wyszła boska! mam smak waniliowo-migdałowy :)

      Usuń
  5. Te twoje śniadania zawsze tak apetycznie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jakmdokladnie robisz ten chleb??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na zakwas wzięłam z bloga Agnes (tutaj link) i w sumie postępowałam podobnie w czasie wyrabiania zaczynu i późniejszych etapów, z tym że dodałam po ok. 0,5kg mąki żytniej 750 i 0,5kg mąki żytniej 2000. I więcej wody.

      Usuń
  7. achhh te weekendy, człowiek zaraz tak jakoś inaczej żyje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Szczególnie jeśli są dłuższe niż normalnie :)

      Usuń
  8. 4 dni pracy i 3 wolnego-było by pięknie!
    widać, że tydzień u ciebie udany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć, założyłam bloga urodowo-rozwojowego, na którym w jednym z postów na temat domowych maseczek użyłam jednego z Twoich przepisów i podlinkowałam bloga. Mam nadzieję, że się nie gniewasz? :) Zapraszam do obserwacji! (byłabyś pierwsza :D).
    http://mission-possible-me.blogspot.com/2014/08/podsumowanie-5-dni-z-maseczkami.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama