24 lipca 2014

ZWOW #27 Circuit Training - No girly workouts!


Dziś rzecz o treningu, który sprawił, że nie mogę siadać. A jak już usiądę, to z ledwością udaje mi się wstać. I z chodzeniem też mam problemy. Mowa o kolejnym ZWOWie, tym razem #27, ochrzczonym nazwą "No girly workouts!". I rzeczywiście, babskim treningiem to on nie jest. Mimo tego, że trwa tylko 13 minut, a ja lekko go zmodyfikowałam pod potrzeby pory dnia (czy raczej nocy) i sprzętu, sapałam po nim i w jego trakcie jak smok, a spocona byłam niemiłosiernie. Czyli było wszystko to, co lubię ;) Jeśli Wy również lubicie dać sobie od czasu do czasu porządny wycisk, bardzo polecam ten trening.

ZWOW #27 jest treningiem obwodowym z 10 obwodami i rundą "wkupną". Do jego wykonania potrzebne będą 3 hantle (Zuzka używa 1x10lbs i 2x20lbs, ja użyłam sztangi z 9,5kg i dwóch hantli po 10,5 kg każdy) i trochę miejsca.
Na początku treningu przez 3 minuty wykonujemy overhead squats, co stanowi tzw. "buy-in". Następnie robimy 10 jednominutowych rund wyglądających tak samo: 3x burpees, a następnie walking lunges do końca rundy.


Overhead squats - inaczej niż Zuzka, użyłam do wykonania tego ćwiczenia sztangi. I dopiero zabierając się za pisanie tej recenzji uświadomiłam sobie, że źle przeliczyłam (a raczej w ogóle tego nie zrobiłam) ciężar z funtów na kilogramy. Z powodu ciążących nade mną 9,5 kg, nie byłam w stanie zrobić więcej niż kilka powtórzeń ze sztangą nad głową, dlatego robiłam normalne przysiady ze sztangą na barkach.
Burpees - tutaj również dokonałam modyfikacji i robiłam burpees "chodzone", nie chcąc późnym wieczorem skakać w domu. Mimo wszystko pilnowanie idealnej techniki porządnie mnie zmęczyło.
Walking lunges - przy końcu każdego obwodu nie miałam siły już się podnosić. To ćwiczenie z takim ciężarem miażdży!

Już po skończeniu treningu nie mogłam wstać i wiedziałam, że czekają mnie dziś zakwasy na pośladkach. Na szczęście się nie myliłam ;) Jeśli i Wy lubicie to uczucie - bardzo polecam Wam ten trening :)



Jeśli nie wiecie, jak "ugryźć" treningi z Zuzką, zapraszam Was do mojego ZWOW-poradnika. Tutaj natomiast znajdziecie spis wszystkich zrobionych przeze mnie ZWOWów wraz z ich długością, wykazem potrzebnego sprzętu i subiektywnie określonym poziomem trudności.

14 komentarzy:

  1. Pamiętam ten wyciskacz:D Tylko że ja użyłam mniejszych obciążeń chyba 7,5kg na hantel jednak mimo to odczuć odczułam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie tak dużo mniejsze :) Na pewno to odpokutowałaś :D

      Usuń
  2. Moja droga! Twoje tempo dodawania postów mnie przeraża, lecz w pozytywnym znaczeniu tego słowa, jeśli takie istnieje :) Rano czytałam jeszcze poprzedni wpis i wpadłam właśnie z zamiarem jego skomentowania, a tu już coś nowego! :D
    Hm, trening króciutki, a mnie dopadł wakacyjny leń, zatem pewnie warto byłoby spróbować. Problem w tym, że nie mam hantelków :c Co nie zmienia faktu, że już od dłuższego czasu chciałam wypróbować któryś z treningów Zuzki, zatem myślę, że skorzystam z innych Twoich wpisów na ten temat :) A kto wie, może i niedługo dorobię się własnego żelastwa :)
    Zaglądałam tu do Ciebie, ale nie komentowałam (tak, to wszystko przez wakacyjnego lenia!), więc dopiero teraz mam okazję pochwalić nowy szablon, który bardzo mi się podoba. Ciekawy, schludny i przejrzysty, zdecydowanie przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Miło mi to słyszeć :D
      Jeśli nie hantle, to do przysiadów możesz użyć butelki z piaskiem, a do wykroków chodzonych reklamówek/torebek wypchanych czymś ciężkim :) No excuses! :)

      Strasznie się cieszę, że szablon się podoba, bo długo nie mogłam się zdecydować na żaden. A kiedy już miałam w głowie ułożone co i jak - wstawiłam ten, który od tamtej koncepcji różni się we wszystkim :D

      Usuń
  3. Nigdy nie ćwiczyłam z Chodakowską ani Zuzką. jakoś wolę jak krzyczą do mnie po angielsku, ale może się skuszę?

    Całuski
    Karola z TuSiePisze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzka akurat mówi po angielsku :)

      Usuń
  4. O kuuurcze, nie wiem czemu przegapiłam ten ZWOW! Wydaje się świetny, no i jeśli tyłek po nim boli to.. chyba już wiem, co poćwiczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mogłaś go przegapić?! :D I jak było? ;)

      Przy okazji uaktualniam dane - dzisiaj nadal boli :D

      Usuń
  5. Skoro tak piszesz, że da w kość to musze to koniecznie wypróbować. Chce poczuć tą satysfakcje, energię i jednocześniej mega zakwasy po treningu 10 min Zuzki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem z buy-in trwa 13 minut, no ale to niewiele więcej. Jestem ciekawa twojej opinii o nim :D

      Usuń
  6. jak wiesz wole typowy siłowy, ale ten zwow wydaje sie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz go zrobić na rozgrzewkę przed leg-day - o ile będziesz jeszcze miała siłę kontynuować :D

      Usuń
  7. ah pamiętam tego ZWOW-a, daje nieźle popalić ;) zakwasy na pośladkach - coś co uwielbiam czuć hah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to uwielbiam! Chyba nawet bardziej niż te na brzuchu :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama