3 czerwca 2014

Ulubieńcy miesiąca: maj 2014


Zauważyłam, że od kiedy robię zestawienie ulubieńców miesiąca, coraz więcej fit-blogerek dołącza się do akcji, co bardzo mnie cieszy. Lubię czytać takie posty i wiem, że czytelnicy mojego bloga również, dlatego też na końcu wpisu umieszczę gadżet, dzięki któremu każda z Was, drogie blogerki, która zamieści na swoim blogu fit ulubieńców maja, będzie mogła dodać link do takiego wpisu pod tym postem. Taką możliwość będziecie miały przez tydzień od opublikowania tego posta, a gadżet będzie pojawiał się pod każdym kolejnym wpisem z ulubieńcami miesiąca, o ile oczywiście znajdą się chętni, by z niego korzystać.

A teraz już zapraszam na moich ulubieńców :)

Ulubione ćwiczenie


Wyciskanie sztangi wąskim uchwytem. Bardzo lubię trenować klatkę, ale przy zwykłym wyciskaniu ciężko było mi w pełni angażować mięśnie piersiowe. Przy wyciskaniu wąskim uchwytem czuję je o wiele bardziej :)

Ulubiony trening


Nie mogłam tu wpisać niczego innego, jak Split #2 ;) Teraz już co prawda zaczyna mnie nudzić, ale i tak dzięki niemu sporo poprawiłam swoją siłę.

Ulubiony produkt spożywczy


Łosoś! Jadłam go średnio raz dziennie w różnych postaciach i nie ma mowy, aby mi się znudził :) Poniżej w ulubionej kombinacji - smażony na wodzie z warzywami na patelnię i ryżem.

Ulubiona potrawa


Moje daktylowe batony, które miały być podróbkami batonów Nakd. Całkiem niespodziewanie wyszły o wiele lepsze od oryginału :)

Ulubiony kosmetyk


Słyszeliście o tym, że najlepsze kosmetyki to te, które można zjeść? Ja tak i na ile mogę, stosuję się do tej zasady. Kosmetykiem maja zostaje olej z orzechów makadamia, który otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu Przysmaki.pl i który robi cuda z moimi włosami :) Tak dobrze nie reagowały one jeszcze na żaden olej.

Ulubiony film


Po długiej przerwie od kina wybraliśmy się z narzeczonym, moja przyjaciółką i jej mężem na film, który nam zaproponowali - "Niebo istnieje... naprawdę". To historia kilkuletniego chłopca, który znalazł się w niebie podczas operacji rozlanego wyrostka. Nie był w stanie śmierci klinicznej, ani też nawet przez chwilę jego serce nie przestało bić. Po wybudzeniu go z narkozy, opowiada swoim rodzicom, co widział w Niebie. Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, a o Coltonie Burpo (tak nazywa się chłopiec) napisano również książkę o takim samym tytule.
Niezależnie od tego, czy jesteście wierzący, czy nie, warto zobaczyć ten film. I przekonać się o tym, że Niebo istnieje naprawdę. Film niesie bowiem bardzo optymistyczne przesłanie :)

Ulubiona piosenka


"Dare (la, la la)" Shakiry nie od razu przypadła mi do gustu. Ale kiedy już przypadła - ja przepadłam :D Słuchałam jej na okrągła i okazała się świetną piosenką do biegania.

Najlepsze artykuły

Wpisy tylko dwa - sama się dziwię, bo wydawało mi się, że czytałam tych ciekawych całkiem sporo - ale to nauczka na przyszłość, żeby zapisywać je sobie na bieżąco.

Zapraszam Was też do przeczytania mini wywiadu ze mną przeprowadzonego dla portalu fiteria.pl :)

Natomiast wśród najpopularniejszych wpisów na moim blogu znalazły się kolejno:
  1. Co za dużo, to niezdrowo;
  2. Co ćwiczyć żeby schudnąć?;
  3. Pomysł na... lunchboxa #3;
  4. Dieta? Nie, dziękuję!;
  5. Ubrania sportowe z dyskontów.

Wasi ulubieńcy maja

24 komentarze:

  1. taaak łosoś <3 no nic idę czytać wywiad :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow co za talia :D Łososia też uwielbiam i nigdy mi się nie znudzi <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to ogólnie w tym miesiącu przepadłam słuchając Shakiry, uwielbiam dziewczynę ;D
    Filmem mnie zaciekawiłaś : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej się chyba nie da nie uwielbiać! :D
      Jak się na niego zdecydujesz, daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  4. bardzo fajna akcja i chyba się do niej przyłącze od przyszłego miesiąca :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile się tu pozmieniało, jaka ty jesteś szczuplutka i taka śliczna ! :D Boże... Ciekawe czy mnie jeszcze pamiętasz ! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, czyli kiedyś byłam gruba i brzydka? :D
      No pewnie, że pamiętam :) Gdzie Ty się podziewałaś tyle czasu nie licząc tego Londynu? ;)

      Usuń
  6. Dziękuję bardzo Kochana za wyróżnienie mojego postu! :*
    Tę piosenkę również bardzo lubię ;) A film chciałam obejrzeć i zachęciłaś mnie do niego jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Zasłużenie :)
      No to czekam na relację! :)

      Usuń
  7. jezu dziewczyno jaka Ty masz figurę <3
    Podziwiam za ta sztange ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Dlaczego podziwiasz? Nie do końca rozumiem w kontekście wpisu :)

      Usuń
  8. Aaa widzisz,mówiłam Ci że pięknie wyglądasz!:)

    O tak,łosoś,ryż/kasza/makaron i warzywa to ostatnio i u mnie ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio wpadłam na pomysł zakupu sztangi, bo plecak mnie już zmęczył i ma za mało miejsca w środku :-)
    Oj te batony..... nie mam obecnie czasu by je zrobić, a tak bardzo chcę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kupuj, na pewno nie pożałujesz :)
      Wysłać Ci? ;>

      Usuń
  10. O!! Dziękuję za umieszczenie mojego wpisu w Twoich ulubieńcach :)
    Batoniki wyglądają przepysznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że spisałaś w nim moje myśli? ;)
      Są przepyszne! Zrób sobie, jak już będziesz mogła :)))

      Usuń
  11. Ta piosenka też za mną chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. batony super sprawa. losos jeszcze lepsza :) bardzo zaciekawil mnie film "niebo istnieje naprawde" koniecznie musze go obejrzec :) ps. pieknie wygladasz ! tak trzymaj :) sciskam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo :) Książkę też, bo chociaż sama nie czytałam, to słyszałam bardzo pozytywne opinie :)
      Dzięki wielkie :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama