13 maja 2014

Pstrąg z piekarnika


O tym, że kocham ryby miłością nieskończoną pisałam już nie raz. Pstrąg jest jednym z moich ulubionych gatunków - zaraz obok łososia, makreli, leszcza, węgorza, sielawy i stu innych - a najsmaczniejszym według mnie sposobem jego przyrządzenia jest jego zapieczenie z dodatkiem kopru, cytryny, czosnku, pieprzu i oliwy lub masła. Idealnie smakuje z pieczonymi ziemniakami, frytkami, ryżem, kaszami, a nawet z cukiniowymi zapiekankami, co przetestowałam ostatnio.
Jego wykonanie jest banalnie proste i nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności kuchennych, poza obsługą piekarnika.

Składniki


  • tuszka pstrąga,
  • pół garści kopru - świeżego, mrożonego lub suszonego,
  • łyżka masła lub oliwy,
  • spory ząbek czosnku lub suszone płatki czosnku,
  • pół łyżeczki pieprzu,
  • łyżeczka soku z cytryny lub limonki.

Przygotowanie

Rybę dokładnie myjemy, szczególnie wewnątrz. W środku układamy posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, lekko nacierając nim wnętrze ryby (jeśli używamy czosnku suszonego, tylko wkładamy go do środka) i koperek, posypujemy pieprzem i polewamy sokiem z cytryny i oliwą. Jeśli używamy masła, kroimy je na drobne kawałki i rozkładamy mniej więcej równomiernie wewnątrz ryby.
Nafaszerowanego pstrąga zawijamy szczelnie w folię aluminiową i pieczemy 30 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Po tym czasie rozchylamy folię i wkładamy go piekarnika na kolejne 10 minut.
Wyjmujemy, odwijamy - pstrąg jest gotowy do spożycia.


Smacznego! :)

26 komentarzy:

  1. Juz wiem , co zrobię jutro na obiad :))

    Zymna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ryby :) Pstrąg jest pyszny, ja często przygotowuję z oliwą, cytryną, pieprzem i różnymi ziołami - dziś u mnie był morszczuk właśnie z tymi przyprawami, ale dziś dodatkowo posypałam delikatnie rybkę suszoną miętą i muszę przyznać, że był to dobry pomysł. Jadłam z ryżem i dodatkowo do gotującej się wody dodałam trochę wyciśniętego soku z cytryny, smakowało cudnie xD orzeźwiająco :)
    Ps. Uwielbiam Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryż z sokiem z cytryny będę musiała wypróbować :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. pstrąg z lidla? :) jestem ciekawa smaku, bo nie jadam ryb...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z lidla ;)
      Hmmm, skoro nie jadasz ryb, to nawet ciężko będzie mi opisać smak. Nie jesz, bo nie lubisz? Czy jesteś wegetarianką albo weganką?

      Usuń
  4. U mnie nie ma koperku. Myślisz, że pietruszka się nada, bo z chęcią bym wypróbowała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pietruszka też będzie okej, ale da już zupełnie inny smak. Poważnie nie ma koperku? :O

      Usuń
  5. jeju ta głowa i oczy ...:> nie potrafiłabym mu tak w nie patrzeć i go jeść ;-)
    Bardzo lubię pstrąga, ale wybieram zawsze łososia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głowę można odkroić :D
      Ja wybieram to, co wpadnie mi w ręce :D

      Usuń
  6. dawno nie jadłam pstrąga ;) dajesz mi na tacy świetny przepis to trzeba go kiedyś wypróbować :D ale nie lubię ryb z głową i oczami haha :D w ogóle jakoś preferuję filety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Wy z tymi głowami? :D
      Wypróbuj koniecznie i czekam na opinię :)

      Usuń
  7. nie przepadam szczególnie za odmianą "rainbow" ale jest idealny na redukcje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię wszystkie :) Akurat tęczowe jest chyba najłatwiej dostać:)

      Usuń
  8. Czyżby z Lidla? Bo ostatnio tez takiego miałam:D

    Jej,niby taki prosty przepis,ale gdyby nie ten wpis to nadal bym się tylko czaiła na pieczenie ryb,teraz jak tylko dorwę takie cudeńko to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten był z lidla ;)

      No to próbuj koniecznie :D Ja najbardziej lubię ryby smażone, ale pieczone też zajmują wysokie miejsce w hierarchii :)

      Usuń
  9. Ja jak na razie z ryb akceptuję jedynie łososia, ale może spróbuję się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle gatunków do wyboru, że naprawdę warto się przekonać :)

      Usuń
  10. mmm.. tez sie skusze na takie danie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ryby z głową mnie przerażają, nie dałabym rady takiej zjeść ;) bardziej interesuje mnie to co po bokach bohatera posta - zgaduję że to cukinia, ale z czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda ryba miała kiedyś głowę ;)
      Cukinie pochodzą z tego przepisu, zamieniłam tylko ser na żółty i dałam po 1/4 plasterka na każdą połówkę i wyrzuciłam imbir.

      Usuń
  12. Uwielbiam pstrągi :) Najbardziej te z grilla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taaaak, z grilla są super :) Ale nic nie pobije grillowanego węgorza <3

      Usuń
  13. Nigdy nie robiłam takich ryb zawsze tylko filety, może kiedyś się odważę. Ale jeść lubię jak by ktoś zrobił :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W mojej rodzinie często je się ryby. Ja nie jestem ich zwolenniczką, ale wszystko zależy od tego jak są zrobione. Ryby z głową nie ruszę - smażoną tylko niektórą, ale za to bardzo lubię kotlety mielone z ryby i pastę rybną z jajkiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama