2 kwietnia 2014

Ulubieńcy miesiąca - marzec 2014


Po podsumowaniu marca czas na moich ulubieńców ubiegłego miesiąca.

To pierwszy miesiąc od dawien dawna, który nie przeleciał mi niezauważenie. Pierwszy dzień wiosny wydaje mi się odległy, a co dopiero mówić o Dniu Kobiet czy początku miesiąca! A tak straszyli, że jak się człowiek zestarzeje, to dni szybciej lecą... Albo to nieprawda, albo ja młodnieję ;)

Nie przedłużam już, zapraszam na ulubieńców marca.

Ulubione ćwiczenie


Swiss ball AB pike i Pistol squat. Ćwiczenia dość ciężkie i nie polecam ich początkującym. O ile pierwsze jest genialną propozycją w ramach treningu mięśni brzucha, tak drugie jest zwykłą akrobacją i wykonywane w nadmiarze może prowadzić do kontuzji.

Ulubiony trening


Trening, który wykonałam online z moim narzeczonym. Możecie go (trening, nie narzeczonego ;) ) zobaczyć tutaj.

Ulubiony produkt spożywczy


Impact Whey Protein firmy MyProtein o smaku Lemon cheesecake. To moja druga odżywka białkowa, w międzyczasie spróbowałam jeszcze kilku - ale nie ma jej równych! Następnym razem zamówię Strawberry cream, której próbka również przypadła mi do gustu.

Ulubiona potrawa


Omlety i smoothies owocowo-warzywne. Różne wariacje omletów zobaczyć możecie tutaj, natomiast tu znajdziecie film, w którym pokazałam, jak omlety robię. Z kolei przepisy na smoothies znajdziecie w serii Smoothies time!

Ulubiony kosmetyk


W marcu nie używałam chyba niczego nowego, ale powróciłam do starych kosmetyków, z których byłam kiedyś bardzo zadowolona. Pierwszy z nich to żel myjący Lirene do cery suchej i wrażliwej. Używam go wieczorem po oczyszczeniu twarzy olejkami i rano po przebudzeniu. Drugim kosmetykiem jest oczyszczająco-nawilżający krem z olejkiem z drzewa herbacianego Oriflame. Powoli odzwyczajam skórę od podkładów, czas więc o nią zadbać tak, by i bez nich wyglądała dobrze :)

Ulubiony film


"Hitman", którego oglądałam z narzeczonym. Sporo słyszałam o tym filmie wcześniej, ale jeszcze go nie widziałam. Mam tak z wieloma tytułami ;)
"Hitman" mocno nas wciągnął, uwielbiam tego typu filmy. Nie bez znaczenia jest też obsadzenie w głównej roli Timothy'ego Olyphanta, który wyglądał w filmie wyjątkowo korzystnie :)

Ulubione piosenki


"Can you feel the love tonight" Eltona Johna. To jedna z moich najukochańszych piosenek ever (jakkolwiek to nie zabrzmi), ale ostatnio mam bzika na jej punkcie. Uwierzycie, że śpiewam ją sobie przed pójściem spać i nucę w pracy? :D

Ulubione artykuły

Najlepsze artykuły na śledzonych przeze mnie blogach:

Z kolei najchętniej czytane przez Was artykuły na I love how it feels! w ubiegłym miesiącu to:

Jacy są Wasi marcowi ulubieńcy? :)

22 komentarze:

  1. jak zwykle smakowitości, szacun za pistol squat :) hitman bardzo fajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięx :)
      "Hitman" jako film czy Hitman=Timothy? :D

      Usuń
  2. Lemon cheesecake dalej za mną chodzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zamawiaj! Nie ma na co czekać :)

      Usuń
  3. Jak spróbowałam AB Pike tak teraz często go dołączam do swojej rozpiski:) A Pistolsa jeszcze nie doszlifowałam,ale czekaj czekaj jak go ogarnę to zrobię nie tylko na jednej nodze ale i na rzęsach:D


    Jak robiliście go online skoro są Wasze futrzane nogi?:D Chyba że któreś z Was się teleportowało?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha :D trafna uwaga :D może w photoszopie dokleili nogi :D

      Usuń
    2. Czekam na to :D
      Zdjęcie było robione po innym treningu, innego wspólnego nie mamy :P

      Usuń
  4. Dziękuję za wyróżnienie :D
    Bardzo podobają mi się Twoi ulubieńcy miesiąca- szczególnie Twoje "kosmate-włochate" nogi ;-)
    Odżywka za mną chodzi- nawet ostatnio byłam w sklepie z odzywkami, ale nie wiem jaką wybrać, bo tutaj są inne niż polecałaś. Ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo :D Zasłużone :)
      Agnes, ale tak naprawdę to nie są moje nogi, tylko mojego narzeczonego, wiesz? :D Swoją drogą nie wiem, jak on się nie wstydzi latem w krótkich spodenkach chodzić :D

      Tą możesz zamówić online, kosztuje ok. 15 Ł. Wejdź na ich stronę, tam są ceny :)

      Usuń
    2. Wiem wiem...oj wiem:-) tylko mężczyźni mogą chodzić z takimi kosmaczami na nogach- mój też takie ma :P
      Musiałabym dotknąć, spróbować - nigdy nie miałam odzywki ;-) rozumiesz? :)

      Usuń
    3. A w tym sklepie z odżywkami nie mają takich małych próbek? Może więzłabyś kilka i wtedy byś wiedziała:)

      Dobrze by miała mało węgli i jak najkrótszą listę składników:D

      Usuń
  5. Omlet i smoothies time- pierwsza klasa!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piosenkę uwielbiam! Ćwiczenie z piłką muszę wypróbować, bo wydaje się ciekawe i mam nadzieje, że nie trudne :) A co do Lirene to uwielbiam peeling stop cellulit, ten pomarańczowy. Nie dość, że sam kolor daje mi kopa energetycznego, to jeszcze ten zapach i te drobinki. Prawdziwy zdzierak, a ja takie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ćwiczenie na piłce muszę spróbować !

    OdpowiedzUsuń
  8. Maggie, ja tak z innej beczki. Chodzi mi o włosy :) Ty masz piękne i widać, że wiesz jak o nie dbać. Czy masz coś sprawdzonego na wypadanie? Jestem załamana ich stanem i już nie wiem co robić. Zdrowo się odżywiam, używam szamponów bez silikonów, odżywek, masek, olejuję. Zaczęłam pić skrzypopokrzywę i siemię lniane. Lecą jak szalone... :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim ulubieńcem ubiegłego miesiąca jest zdecydowanie kaszka kuskus i serek mascarpone :D

    A na ten film chyba się skuszę, któregoś wolnego wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Film wisi na liście ,więc czas wreszcie nadrobić zaległości. Omlety i smoothies owocowo-warzywne uwielbiam podobnie jak Can you feel the love tonight :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś jeszcze zamawiałaś z tą odżywka? Chyba jakies maslo orzechowe bo komuś polecałaś. Jak oceniasz ogolnie sklep i jak to było z próbkami, dokupiłaś je czy dostałaś w gratisie?
    Kiedyś kupiłam odżywkę ale niestety bo kilk razach miałam juz jej dosyc, smak był po prostu sztuczny i nie chciala się rozpuszczać więc jej konsystencja po rozrobieniu była koszmarna..
    Tak zachwalasz swoją odżywkę, że chyba w końcu się na nią skuszę, chociaz troche zniechęca mnie zamawianie zza granicy i koszt przesyłki.

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba ze swoim mężczyzną jesteście hardkorami <3 gratuluję ulubieńcy aktywni jak autorka :)
    Try to design

    OdpowiedzUsuń
  13. ta odżywka białkowa wygląda ciekawie ;) ile wyszło z przesyłką w przeliczeniu na złotówki? :) o tym filmie też wiele słyszałam, ale jeszcze nie obejrzałam :D chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama