1 kwietnia 2014

Podsumowanie marca 2014


Witamy kwiecień! :) Oby nie sprawdziło się przysłowie i nie przeplatał lata z zimą, ja chcę tylko to pierwsze!
Nowy miesiąc, więc czas na podsumowanie poprzedniego.

Treningi

Treningowo było według mnie super. Częste zakwasy, odkryte nowe ćwiczenia, odkurzone stare sprzęty i jeden nowy - 8-kilogramowy kettlebell. Czeka mnie sporo pracy nad techniką niektórych ćwiczeń z nim, więc na razie to na niej się skupiam przy kettlowych treningach. A było ich całkiem sporo, co zobaczyć możecie w poniższej tabeli. Niestety, jest ona niekompletna, gdyż nie zapisywałam wszystkich treningów. W komórkach ze znakiem zapytania również coś ćwiczyłam - nie wiem tylko, co ;)


Nie do końca wypełniłam swoje wyzwanie z plankami na piłce i przysiadami ze sztangą codzień rano. Przysiady porzuciłam szybko ze względu na to, że rozgrzewka dłużyła mi się niesamowicie, a planki robiłam nie codziennie, choć to akurat dobrze - brzuch szybciej się regenerował. Doszłam do 1:55, pod koniec było naprawdę ciężko. I nudno. Nie lubię powtarzających się treningów.

Dieta

Jeśli chodzi o odżywianie, jestem bardzo zadowolona. Jadłam bardzo dużo warzyw (i to nie tylko w smoothies), przez co ucierpiało spożycie owoców, choć to może i dobrze. Do tego 2 jajka codziennie na śniadanie (najczęściej w postaci omletów) i lekkie ograniczenie węgli (owoce miały w tym swój udział).
Bardzo dużo eksperymentowałam w kuchni, w większości udanie. Posiłki były więc mocno urozmaicone, co możecie zobaczyć we wpisach z serii Fotomenu, na Instagramie oraz Facebooku.


Jak wyglądały Wasze treningi i odżywianie w ubiegłym miesiącu? Spełniliście poczynione założenia?

33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. W planku na piłce! :D W normalnym udało mi się kiedyś wytrzymać 3 czy 4 minuty :)

      Usuń
  2. U mnie całkiem dobrze, dziś drugi raz zrobiłam babeczki proteinowe! były przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że smakowały <3 Z czym robiłaś? :)

      Usuń
  3. Podziwiam cię, naprawdę. Jesteś moją idolką :) Chciałabym mieć tyle samozaparcia co ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, dziękuję! Nie spodziewałam się, że mogę być dla kogoś idolem :) Chyba wydrukuję sobie Twój komentarz, bo strasznie motywuje :)
      Co do samozaparcia - ono jest ważne tylko na początku. Później odruchowo wybierasz zdrowe jedzenie, a trening to normalny punkt w planie dnia - tak jak kąpiel czy zjedzenie obiadu. Kwestia wyrobienia sobie nawyków :)

      Usuń
  4. Końcówka miesiąca widzę u Ciebie bardzo aktywna :) Coraz bardziej zaczynają interesować mnie kettle i treningi z ich wykorzystaniem, mam nadzieję, że za jakiś czas napiszesz więcej szczegółów Twoich treningów z tym przyrządem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie kettel to fajna inwestycja, chociaż teraz po wypróbowaniu ósemki mam ogromny dylemat czy nie kupić za jakiś czas dwunastki :D

      Usuń
    2. Hehe, ja kupiłam piątkę i już doczepiam do niej 2x1kg obciążników, czyli mam 7, a też myślę nad cięższym :P

      Usuń
    3. Oooo, nie pomyślałam o dołączeniu obciążników - dobre! :) W swingu, ósemce czy MC 8 kg jest dla mnie za lekkie, więc wypróbuję patent :)

      Parysko - nie planowałam takiego wpisu, ale skoro jest taka potrzeba, to napiszę :) Kilka treningów wykonanych z kettlem przedstawiłam tutaj.

      Usuń
  5. Jak zawsze u Ciebie aktywnie i różnorodnie:) Zdradź patent jak układasz swoje rozpiski,bo nie wierzę że od tak. Masz zapewne jakiś złoty środek:D

    A co do jajek to że ograniczyłaś czy co?:D U mnie 2 lub 3 jajka dziennie to norma:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę "ot tak" :) Biorę pod uwagę to, ile czasu chcę przeznaczyć na trening, jaki sprzęt użyć, czy chcę się zmęczyć bardzo, czy bardzo strasznie, nad jakimi partiami chcę popracować itd... I układa się sam :)

      Nie ograniczyłam, tylko te dwa dziennie (minimum) wprowadziłam na stałe :)

      Usuń
  6. Wow! Podziwiam, ja jak zrobię 3 treningi w ciągu tygodnia to mam dość już. Gratuluję tyle silnej woli, może kiedyś też będę tyle miała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie chodzi o ilość. Ja ćwiczę, bo się od tego uzależniłam, dzień jest dla mnie niekompletny, jeśli nie poćwiczę :) 3 treningi to bardzo dobry wynik.

      Usuń
  7. Bardzo dobry miesiąc miałaś i jaki urozmaicony - mobilizujesz mnie i to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak działam :) Powodzenia w kwietniu! :)

      Usuń
  8. Ja ledwo minutę wytrzymuję, a ta tu mi z 1:55 wyskakuje! Oj Maggie, Ty wiesz jak zmobilizować do działania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie tylko minutę? Ale na pice, tak? :) Ja od minuty zaczynałam, więc dobrze Ci idzie :)
      Cieszę się, że Cię mobilizuję :D

      Usuń
  9. dzisiaj zaczęłam program 30 dniowy z plankiem ;) W marcu pobiłam się na 7 km z 44 minut zeszłam do 39 minut ;) a z dietą było ciężko ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj planków na piłce :) Poświęcisz na nie mniej czasu, a będą efektywniejsze :)
      7 km w 39 minut to bardzo ladny wynik, gratuluję! :) Mi bliżej do tych 44 :D

      Jeśli chodzi o dietę, to masz w takim razie wyzwanie na kwiecień :)

      Usuń
  10. Czyste szaleństwo :-) dobrze, że też są dni odpoczynku :-)
    Widzę, że treningi i dietę masz opanowaną do perfekcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczynek być musi :)
      Czy perfekcja - nie wiem. Ale daję sobie jakoś z tym radę :) Mam świadomość wyboru, ale sam wybór zdarza się być nie taki, jaki powinien ;)

      Usuń
  11. Te częste zakwasy- uwielbiam to uczucie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy je kochają :))) Ale w końcu odkryłam patent na to, jak je przywołać :)

      Usuń
  12. Szalejesz z tymi treningami :D który sprawił Ci największą przyjemność? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężkie pytanie, bo wszystkie były super :D Ale chyba te z 18., 22., 26., 29. i 31. marca :)

      Usuń
  13. ja tez póki co trzymam się swoich wyznaczonych celów ;) podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie marzec, oprocz jego ostatniego tygodnia, tez wygladal bardzo aktywnie i zdrowo, mam nadzieje, ze kwiecien bedzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u Ciebie bardzo aktywnie:) u mnie podobnie, mogę powiedzieć, że na 110% :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak samo dobrego kwietnia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak zawsze wszystko idealnie ułożone i rozplanowane :D też myślę, że musisz mieć jakiś złoty środek :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tym plankiem to przyszalałaś, sama muszę się wziąć za to ćwiczenie, bo jak na razie minuta to moje maksimum :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama