4 marca 2014

Ulubieńcy miesiąca - luty 2014



Marzec rozpoczął się na dobre, a ulubieńców poprzedniego miesiąca jeszcze nie ma. Czas to nadrobić!
Tym razem ciężko było mi wybrać zwycięzców co poniektórych kategorii, ale udało się i dziś Wam ich przedstawię.

Ulubione ćwiczenie

Unoszenie bioder w leżeniu tyłem ze sztangą. To ćwiczenie działa przede wszystkim na mięśnie pośladkowe. I o ile wykonanie 10 czy 15 powtórzeń jest jeszcze bezproblemowe, tak powyżej 20. każde kolejne jest już wyzwaniem, a mięśnie palą niemiłosiernie. Dodajcie na koniec jeszcze 20-30 pulsów i macie zakwasy murowane :)
Ponieważ większość z Was nie wie, jak wygląda to ćwiczenie albo nie kojarzy go z nazwą bądź też nie wyobraża sobie, jak można je wykonać z obciążeniem - przygotowałam gify. W wersjach ze sztangą, hantlem i talerzem.

Ulubiony trening

Zwycięzców jest dwóch: M&H Training i bieganie. O tym, że w bieganiu zakochałam się na nowo już pisałam tutaj, więc nie będę powielać tych samych tekstów. Czym jest M&H Training również pisałam w podsumowaniu lutego. Niedługo zaprezentujemy Wam ten trening :)

Ulubiony produkt spożywczy

Z tym jest duży problem, bo próbowałam wielu nowych smaków, z których większość przypadła mi do gustu. Ale postawię na przyprawy, które odmieniły dania rybne i z owocami morza - sos sojowy, sos ostrygowy i sos rybny. Ostatnie spaghetti z krewetkami było obłędne!

Ulubiona potrawa

Omlet owsiany z kremem czekoladowym - tutaj nie mam wątpliwości :D Od dłuższego czasu jest to moja główna wariacja śniadaniowa, jem go minimum 5 razy w tygodniu.

Ulubiony kosmetyk

Znów jest mi ciężko wybrać coś w tej kategorii, ale postawię tym razem na kolorówkę i będzie to róż Calvina Kleina. Mimo intensywnego koloru, jest średnio napigmentowany i bardzo drobny, przez co nie robi mi na twarzy efektu "ruskiej lalki", o co nietrudno przy mojej porcelanowej (żeby nie powiedzieć wprost: bladej) cerze.

Ulubiony film

źródło
"Tłumaczka". O ile polityką nie interesuję się nawet w najmniejszym stopniu, tak thrillery z teoriami spiskowymi w tle po prostu ubóstwiam. "Tłumaczka" jest naprawdę godnym polecenia filmem chociazby ze względu na świetną grę Nicole Kidman.

Ulubione piosenki

W pierwszej połowie lutego królowało "Suavemente" Pitbulla, Nayera i Mohombi, natomiast druga połowa miesiąca należała do Shakiry i Rihanny z ich "Can't remember to forget you".


W międzyczasie przez kilka dobrych dni krążyła mi po głowie również "Love story" Taylor Swift, którą pewnie dobrze znacie.

Ulubione artykuły

W lutym powstało nadzwyczaj dużo interesujących artykułów na innych fit blogach, dlatego też tym razem lista będzie trochę dłuższa.

Najpopularniejsze posty minionego miesiąca na I love how it feels to:

Jacy są Wasi lutowi ulubieńcy? :)

28 komentarzy:

  1. Widzę, że i Ty polubiłaś moje ulubione ćwiczenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię je już od dłuższego czasu. Ale wykonuję z obciążeniem dopiero od kiedy mam sztangę ;)

      Usuń
    2. Hurija ja za to bardzo polubiłam Twój zestaw w tym właśnie to ćwiczenie- niby je znam, ale zapomniałam o nim, a Twój trening jest bardzo ciekawy i często wplatam (szczególnie I część) do mojego treningów.

      Usuń
  2. Bardzo kompeksowo podchodzisz do tematu. Imponujace. Bedziemy Cie podgladali i uczyli sie od Ciebie. Wszystkiego dobrego www.geny.pl podrawiamy Geny.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zakochałam się w bieganiu! Poszukuję teraz leginsów do biegania.. Masz może jakąś propozycję (coś w podobie co masz na zdjęciu) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ze zdjęcia to legginsy z Lidla, kupione jeszcze jesienią, więc już ich nie dostaniesz. Ale zerknij tutaj, powinny Ci się spodobać te z Reeboka :)

      Usuń
  4. Chyba się zdecyduje jutro na tego omleta tylko jak byś mogła napisać dokładny przepis na niego i na ten krem to będę wdzięczna,bo tyle u Ciebie tych omletów i placków że nie wiem z którego przepisu jest ten wyżej:D

    Co do sosu sojowego muszę przyznać że chyba go jeszcze nie próbowałam:D

    A ta propozycja na pośladki jest genialna,bardzo ją lubię:)


    I dziękuję za wyróżnienie,cieszę się że przydał się wpis:) :*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już Ci go gdzieś podawałam :D 2 jajka, pół szklanki płatków owsianych zmielonych, ok. 1/3 szklanki mleka i pół łyżeczki oleju kokosowego do smażenia. A krem tutaj akurat jest ze Stewiarnia.pl, ale zazwyczaj robię z daktyli :)

      Ja kupiłam sos sojowy w "dużej" butelce pierwszy raz, ale nie wyobrażam sobie bez niego jeść sushi ;)

      Nie ma za co! Oba zalinkowane się przydały :D Zresztą Ty zawsze piszesz tak mądre i przydatne artykuły, że to nic nowego :) Dziękuję za nie :*

      Usuń
    2. Tak już pamiętam:D Robiłam dziś ten krem i muszę napisać że jesteś genialna (tylko wyszedł taki dość gęsty,nie kremowy jak ten wyżej ze Stewiarnia.pl więc nie wiem czy proporcje dałam ok,a robiłam na oko:D)! W połączeniu z dżemem truskawkowym z Biedronki lub jogurtem naturalnym to poezja smaków:D

      To ja dziękuję i ciesze się że moje pisanie komuś się przydaje:)

      Usuń
    3. Może powinnaś dać więcej oleju kokosowego? :)
      Z dżemem jeszcze go nie łączyłam, ale spróbuję :D

      Usuń
  5. Uwielbiam cwiczenie ze sztanga, a filmem bardzo mnie zaciekawilas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj sobie wieczorem w jakiś rest day, jeśli lubisz thrillery, ten na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Wielbię tą muzykę ;d uwielbiam takie posty ;* jestem dla Ciebie pełna podziwu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez uwielbiam cwiczenia ze sztanga;) teraz wiecej czasu spedzam ze sztanga niz moj facet- chociaz to jego :) hihih

    http://beslimuk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Unoszenie pośladków do góry w leżeniu, jest i moim ulubionym ćwiczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dzięki niemu będę mieć taką dupkę jak Twoja? Teraz lubię je jeszcze bardziej! :D

      Usuń
  9. Nowa piosenka Shakiry też za mną chodzi :D
    Nie wpadłabym na to, żeby unoszenie bioder robić z obciążeniem, wczoraj z założoną nogą na nogę miałam problem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, to Twoje rytmy :D
      Przy założonej nodze na nogę musisz dodatkowo trzymać równowagę - tu o wiele mniej. Spróbuj sobie :)

      Usuń
  10. Cieszę się, że mój post przypadł Ci do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś nim sedno. Wyzwania są fajne, jeśli podejmujesz się ich sama. Natomiast kiedy ktoś zmusza Cię do zrobienia czegoś, czego nie chcesz/nie umiesz zrobić - nie jest już tak zabawnie.

      Usuń
  11. sosy ostrygowy i rybny mnie zaintrygowały :D chyba się w nie zaopatrzę, lubię próbować nowych smaków :) sojowy znam i bardzo lubię ;) filmem mnie zaciekawiłaś i na pewno go wkrótce obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je jakiś czas temu na kanale YouTube KochamGotować i stwierdziłam, że muszę je mieć :D Sos ostrygowy nie powala składem, ale rybny i sojowy - świetne :)
      Daj znać po filmie jak wrażenia :)

      Usuń
  12. Teraz zaczynam strasznie żałować ,że nie mam regulowanego obciążenia w domu ,bo ten mostek przypadł mi do gustu ;)
    Piosenkę Rihanny i Shakiry lubię z tego względu ,że to dwie przepiękne kobiety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz robić z nieregulowanym :)
      To prawda, chociaż akurat do Rihanny nie żywię specjalnej sympatii ;)

      Usuń
  13. ja wolę unoszenie bioder w troszkę innej wariacji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się zapytać, ale ciekawość zwycięża: JAKIEJ? :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama