5 marca 2014

Moje wyzwanie na marzec


Dziś rano, zupełnie spontanicznie, postanowiłam rzucić sobie kolejne wyzwanie. Pamiętając, jak dobrze mój brzuch reagował na planki i wiedząc, że muszę się jeszcze sporo napracować, aby każda kostka mojego ABSa była widoczna, stwierdziłam, że deska będzie najlepszym wyjściem. Żeby jednak nie było za łatwo - planki robię na piłce w dwóch wersjach - pierwsza rękami, druga z nogami na swiss ball. Zaczęłam dziś od minuty i planuję zwiększać ten czas codziennie o 5 sekund. Na początku będzie na pewno łatwo, bo wytrzymanie 60 sekund nie stanowiło dla mnie większego problemu, ale po dojściu do 2 minut pewnie zaczną się schody.



Druga część wyzwania to przysiady. Codziennie będę robić ich 20, stopniowo zwiększając obciążenie. Zaczynam od 18,5 kg, co stanowi ciężar, z którym wykonuję ćwiczenia siłowe ze sztangą. Docelowo mogę zwiększyć go póki co maksymalnie o 10 kg, gdyż podejrzewam, że więcej talerzy po prostu nie zmieści mi się na gryfie. Obciążenie będę dokładać, kiedy przestanę czuć jakikolwiek opór przy wykonywaniu ćwiczeń.




Całe wyzwanie ma jeszcze drugie dno - ma stanowić poranny trening-pobudkę i motywację do zwleczenia się z łóżka wcześniej niż po godzinie od przebudzenia ;) Z tym jest u mnie ogromny problem, szczególnie kiedy do pracy mam na popołudnie. Podejrzewam, że przy porannej pobudce nie będę miała czasu na zrobienie dwóch planków i przysiadów, więc przestawiłam już budzik na 5 minut wcześniej, aby mieć pewność, że się wyrobię. Nie ma wymówek! :)

Są jacyś chętni do przyłączenia się do wyzwania?

37 komentarzy:

  1. fajny pomysł :) zastanawiam się jaki wpływ ma piłka? chodzi o to, że trzeba utrzymać stabilną pozycję i w tym cały szkopuł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Poza tym w planku z nogami na piłce większą część ciężaru przenosisz na ręce i dzięki temu górna część ciała bardziej pracuje :)

      Usuń
  2. Wytrwała widze jesteś :D Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. moje ręce nie cierpią planków, ale może ten na piłce będzie mniej bolący? Zaraz sprawdzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza, sprawdzaj :D

      Usuń
    2. dobra, na pewno jest mniej bolący, ale w moim przypadku mięśnie brzucha pracują tylko dlatego, że się śmieję z mojego braku równowagi na piłce :P

      Usuń
    3. Zepnij mięśnie, to nie będziesz się chwiać ;) Ja też miałam z tym na początku problemy ;)
      A jeśli i tak nie dasz rady - to ważne, że mięśnie w ogóle pracują :P

      Usuń
  4. nie jestem pewna czy trening boso jest dobrym pomysłem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysiady i planki spokojnie można wykonywać bez butów.

      Usuń
  5. O,dobry pomysł:) Pomyślę czy się nie przyłączyć do takie ''pobudki'':)

    Czyli zwiększasz obciążenie,a ilość powtórzeń?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myśl i dołączaj :)
      Liczby powtórzeń absolutnie nie. Nie miałabym tyle czasu :)

      Usuń
  6. Sama się dołączę do plankowego wyzwania, jestem na etapie 40 sekund, także będę sobie dorzucać czasu i z dnia na dzień powinno być lepiej.
    "Codziennie będę robić ich 20, stopniowo zwiększając obciążenie."- i tutaj się zgadzam, nie ma co robić 250 przysiadów, skoro można zrobić mniejszą ilość z obciążeniem, a efekty są zdecydowanie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, trzymam kciuki :)
      250 przysiadów - chyba bym zasnęła zamiast się rozbudzić ;) No i stawy cierpią, bo po 50 czy 100 powtórzeniach staje się to już tak nudne, że nie kontroluje się techniki.

      Usuń
    2. Nie wiem skąd się wzięło to wyzwanie z coraz większą ilością przysiadów i dlaczego kobiety twierdzą, że więcej to znaczy lepiej, a obciążenie zrobi z ciebie kulturystkę? :/

      Kiedyś próbowałam zrobić to wyzwania na ilość i doszłam do 100 przysiadów- potem dodałam obciążenie, zmniejszyłam do 30 i efekty były zdecydowanie lepsze.

      Usuń
    3. Z tymi przysiadami robionymi na ilość to ostatnio jakaś paranoja! Żeby one bez obciążenia chociaż efekt dawały... ;)

      Usuń
    4. Agnes, no przecież my to czołowe kulturystki! Hurija zresztą tak samo.
      Ja nigdy w takie wyzwania się nie bawiłam, bo szkoda mi było czasu :P Przecież te 200 przysiadów to jakieś 15-20 minut zabierze!

      Usuń
  7. Z piłką na pewno dołączam! To znaczy na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, powodzenia! :) Na pewno dasz radę :)

      Usuń
  8. Ćwiczenia rano to +100 do dobrego humoru- wiem, co mówię :D A jeszcze jak będziesz bić rekordy to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, kiedyś już to praktykowałam :D A dzisiaj żeby mieć +1000 do humoru (w końcu poniedziałek... -_-) na śniadanie zrobiłam sernik. Pyyyycha! :D

      Usuń
  9. a ja nie lubię ćwiczyć rano, a już zwłaszcza z obciążeniem ;) toleruję ewentualnie jogę/rozciąganie. rano to ja myślę o śniadaniu, nie wyobrażam sobie wyskoczyć z łóżka i chwytać za sztangę prawie 20kg i już tak z marszu przysiady trzaskać ;) rano tym bardziej potrzebuję jeszcze bardziej porządnej rozgrzewki niż po południu. no i bez śniadania się nie bawię :P
    a planki na piłce to moje ulubione, wg mnie dużo bardziej czuć przy nich pracujący brzuch niż przy 'zwykłych', no i przez samą obecność piłki mnie nie nudzą ;)
    kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po wyskoczeniu z łóżka łapię za piłkę :D Ale robię krótką rozgrzewkę, to oczywiste :)
      Brzuch czuć o wieeeeeeeeeeeele mocniej!

      Usuń
  10. no proszę i kolejne odkrycie;;-) nie wiedziałam, że można trzepać planki na piłce;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można. Planki i wiele innych rzeczy :)

      Usuń
  11. Trudno wnioskować tak ze zdjęcia (poza tym wierzę w Twoje umiejętności), ale czy nie pochylasz się za bardzo w przysiadzie? Na zdjęciu trochę tak wygląda, może to oszukana perspektywa, ale lepiej to sprawdzić, zanim zrobisz sobie krzywdę :)

    Też sobie muszę wyznaczyć jakieś wyzwanie, bo jestem ostatnio rozlazła, jak tylko mogę być. A przydałoby się w końcu zacząć pompki robić, bo wstyd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiąc przysiady podczas treningu kontroluję technikę w lustrze (no dobra, w szklanych drzwiczkach szafki), ale rzeczywiście na zdjęciu wygląda to tak, jakbym miała zaraz się położyć ;)

      To rób pompki na piłce! ;)

      Usuń
  12. oo tak plank to najlepsze ćwiczenie na świecie :) Trzymam kciuki za zrealizowanie całego planu :*

    OdpowiedzUsuń
  13. super pomysł! :D od razu będziesz miała więcej energii z rana :D planki uwielbiam i dodaję przynajmniej minutę do każdego treningu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej energii i trzęsące nogi :D

      Usuń
  14. Ja się przyłączę chętnie do planków :)
    Też mam rpoblem ze wstawaniem... jak mam do szkoły na 7:45 to żeby poćwiczyć, wziąć prysznic, zjeść porządne śniadanie i ogarnąć się (dojazd do szkoły zajmuje mi jakieś pół godziny), musiałabym wstawać chyba o jakiejś 5 rano ;) Ale ustaliłam sobie dodatkowo takie BBW (Before Breakfast Workout), który staram się robić każdego ranka i jest dla mnie doskonałą opcją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, trzymam kciuki! :)

      Dla mnie poranny "normalny" trening to też jakaś abstrakcja, ale będę próbowała zmobilizować się do porannego cardio. Na razie w dni, kiedy mam na popołudnie do pracy ;)

      Usuń
  15. Może i ja się dołączę? W końcu budziku 5 minut wcześniej to niedużo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączaj, dołączaj :D 5 minut to jak nic :)

      Usuń
  16. Świetny pomysł :) Przyłączam się :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama