16 lutego 2014

Fototydzień 10.02. - 16.02.2014r.


Sesja już za mną - ufff! Jeden egzamin zdany, na resztę wyników czekam - ale coś czuję, że bez poprawek się nie obędzie. W każdym razie póki co mam ferie i mimo tego, że od pracy wolnego nie mam, to i tak odpoczywam i wykorzystuję ma maksa wolny czas. Piorę, sprzątam, biegam, czytam książki, oglądam filmy, zaczynam nawet pisać pracę magisterską - czas najwyższy. I leczę zakwasy, które zgotowały mi ostatnie intensywne treningi. Uwielbiam to uczucie! ;)

Zakupy, które poczynili mi rodzice - koszulka termoaktywna Hi-Tec i biustonosz Nike Indy Strappy Bra. Niestety jest trochę za duży (roz. M), więc albo go sprzedam, albo oddam do krawcowej.
Zawsze chciałam spróbować zrobić białe paznokcie, w końcu się na to odważyłam. Na żywo wyglądają całkiem fajnie :)
Jabłka suszone na kaloryferze. O dziwo wyszły i są przepyszne! :)
Walentynkowy gift od taty. Prawie trafił ;) Ale liczy się gest.
Kwiaty od narzeczonego. Między innymi dlatego lubię Walentynki.
A to chupa-chupsowy bukiet dla mojego faceta. Mam nadzieję, że go nie zje ;)
Prawie romantyczny walentynkowy obiad - pełnoziarniste spaghetti z łososiem, szpinakiem, orzechami włoskimi i sezamem.
Foto z dzisiejszego biegu. Kiedy już wracałam, zaczęło się rozpogadzać ;)
Przed i po biegu. Jest różnica w dokrwieniu twarzy :P
Buty bo błotnej przebieżce. Mimo tego i tak wolę biegać po ziemi niż betonie.
Praca nad brzuchem idzie opornie...
I na (prawie) koniec aktualizacja całej sylwetki.
Czas na InstaMIX
1. Omlet owsiany ostatnio często gości w moim śniadaniowy menu. Tutaj z dżemem wiśniowym 100%.
2. Pełnoziarniste spaghetti z owocami morza i fetą plus brokuły z sezamem.
3. Już w drugim zimowym biegu doczekałam się śniegu ;)
4. Zazwyczaj po treningu wyglądam właśnie tak ;)
5. Nowe zakupy, o których już pisałam.
6. I motywacja na niedzielę :)

A co u Was nowego? :)

54 komentarze:

  1. Także uwielbiam omlety - w każdej postaci :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie jem tylko na słodko, ale wypróbuję na dniach także w wersji wytrawnej :)

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi sie ta kurteczka Nike do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak gdzieś taką znowu znajdę, to dam Ci znać :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O kurczę, niefajnie... Szybko wracaj do zdrowia! :*

      Usuń
  4. Gdzie i co studiujesz?
    Widzę kibicka Wisły! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczecin, prawo :)
      To zdjęcie akurat było robione u mojego faceta, ale ja też jestem Wiślaczką :)

      Usuń
    2. Już myślałam, że z Krk. A prawo - podziwiam :)

      Usuń
    3. Chciałabym ;) Uwielbiam Kraków <3
      Nie ma co podziwiać, beznadziejny kierunek... ;)

      Usuń
    4. Jak to beznadziejny?

      Usuń
    5. A na jakiej uczelni? Zdawałaś wos czy historię na maturze?:)

      Usuń
    6. Anonimowy - na ostatnim roku (przynajmniej u mnie) są same bezsensowne i nieprzydatne przedmioty, zresztą 1/4 jest właściwie wymyślona na siłę, do tego stres przed egzaminami na aplikację i jeszcze większy na tych już w trakcie jej trwania. Do tego coraz mniej pewna praca, bo większość ludzi zamiast pójść do adwokata czy radcy woli poszukać rozwiązania przez internet. No i same studia tak naprawdę nie przygotowują do zawodu. Przez 4,5 roku studiów napisałam łącznie może z 10 umów, pozwów i różnych innych pism, gdzie będąc na praktykach w prokuraturze, czy teraz pracując w kancelarii często dziennie jest ich tyle.

      Panna Aleksandra - na Uniwersytecie Szczecińskim. Zdawałam polski P, angielski R, historię P i matematykę R. Na USie jest znacznie większa liczba dozwolonych przedmiotów, m.in. matma, filozofia, chyba też geografia... Do rekrutacji wybrałam polski, angielski i matematykę ;)

      Usuń
  5. Hehe! Nie wpadłabym na to aby sfotografować podeszwę butów ;-) Ja robiłam pół jabłka w piekarniku ale za długo potrzymałam i się spiekły za bardzo...na kaloryferze nie mam jak...bo w sumie tak by było najlepiej, ale próbowałam...może na sznurek je zawieszę i nad grzejnikiem dam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Ja wpadłam, bo nigdy nie były tak brudne... :D
      Możesz albo na sznurku, albo w jakimś kartoniku czy na blaszce położonej na grzejniku :)

      Usuń
    2. Mówiłam Wam że na kaloryferze się da:) A Agnes z tym sznurkiem to dobry pomysł,tak właśnie się u mnie grzyby suszyło:)

      Usuń
    3. No mówiłaś, mówiłaś :D Jesteś genialna :)

      Usuń
    4. Setterka zawsze da dobrą radę :)

      Usuń
    5. Jak się ma taką wiedzę, to co się dziwić :)

      Usuń
    6. z piekarnika uwielbiam, ale kaloryfer to dopiero pomysł :)

      Usuń
    7. Pomysł Setterki - żeby nie było, że ja taka genialna jestem :D

      Usuń
    8. Haha mój to on nie jest,ktoś go tam już wymyślił,a przecież również mogłaś na niego wpaść więc plagiatu nie ma:D :*

      Usuń
    9. Ale Ty mi go podsunęłaś, Twoja zasługa :*

      Usuń
  6. Też coraz częściej robię na śniadanie omlety owsiane - są niezawodne no i uwielbiam je :D Ale fajnie wyglądasz z tym kominem na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) I szybkie w przygotowaniu :D Taka owsianka, tylko lepsza dla mojego układu pokarmowego ;)
      Dzięęęęki :D Pokaż się w swoim! :D

      Usuń
    2. Jak będą jeszcze mrozy to czemu nie, bo jak na razie służy mi tylko jako okrycie szyi :D

      Usuń
    3. U mnie wczoraj też wystąpił tylko w roli okrycia szyi ;) Ale chociaż takie foto chcę zobaczyć :P

      Usuń
  7. jabłka suszyć na kaloryferze? w życiu bym na to nie wpadła, genialne! nie mam kaloryferów, ale spróbuję na sznureczku nad kominkiem.
    Z brzuchem to zawsze tak opornie idzie, ale dziś zauważyłam w lustrze, że chyba górne 2 mięśnie zaczyna być widać, więc mam 2 pack :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad kominkiem wyjdą jeszcze lepsze! Ale Ci zazdroszczę w tym momencie! :D
      U mnie to kwestia redukcji lub cardio. Dlatego wróciłam do biegania, bo latem, kiedy robiłam to regularnie, było z nim naprawdę fajnie :)

      Usuń
    2. Ciekawe kiedy z moim będzie, już nie mogę się kraty doczekać,ale to jeszcze masa ćwiczeń przede mną!

      Usuń
    3. Raczej masa jedzenia :D Ćwiczenia to najmniejszy problem :)

      Usuń
  8. Białe paznokcie są naprawdę fajne! Ja również dopiero nie dawno przekonałam się do nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawsze się podobały, ale nie wiedziałam, jak na moich pazurach będzie wyglądał biały lakier :)

      Usuń
  9. Opornie??? Nie żartuj. Podziwiam Twoją figurę za każdym razem i za każdym razem mnie mile zaskakujesz:)

    Na śniadanie taki omlecik? To ja chyba za bardzo szaleję z tymi śniadaniami:D U Ciebie tak malutko,a u mnie widziałaś na fanpagu co się działo ostatnio?:D

    I tak jeszcze co do tego to jaki masz najlepszy przepis na takiego omleta lub naleśniki? Ja jak smażyłam naleśniki z mąki pszennej pełnoziarnistej to wyszły mi bardzo suche,jak wafle i się połamały:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Zero progresu, cofam się cały czas :P

      Omlecik? Policzyłam właśnie i wyszło mi 600 kcal ;) Czuję się syta przez ok. 4h, więc jest chyba dobrze ;)

      Omleta robię z dwóch jajek, ok. połowy szklanki zmielonych płatków owsianych i odrobiny mleka. Mieszam i smażę na oleju kokosowym. A naleśniki robię tradycyjnie, zamieniając tylko mąki i zawsze wychodzą. Smażyłaś na oleju czy bez?

      Usuń
    2. Chyba żartujesz! Za bardzo się naoglądasz siebie więc już nie widzisz że jest super! Widać progres,serio.

      Ooo,to tyle wychodzi?:D To co Ty tam wrzucasz?:D

      Płatki mielisz w młynku? No to z tym przepisem podobnie. Smażyłam raz tak raz tak i tak samo wyszły,nie wiem czemu,może konsystencja nie taka chociaż wydawała się naleśnikowa:D

      Usuń
    3. Może i tak być, bo szczerze mówiąc kiedy po jakimś czasie oglądam stare zdjęcia, dopiero wtedy doceniam to, co miałam ;)

      To wszystko, co podałam Ci w przepisie ;) Bez mleka i oleju kokosowego wychodzi 530kcal, bo nie wrzuciłam ich w ilewazy :)

      W starym ruskim młynku do kawy :D Kurczę, to nie wiem dlaczego tak jest... A może za duży gaz? Ja zawsze daję najmniejszy. Albo wbij dodatkowe jajko :)

      Usuń
  10. Ale jesteś ładna :) :)
    Mam nadzieję, że masz już "PO SESJI" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, dziękuję :)
      Zobaczymy, jak wrzucą wyniki - ale jeden egzamin na 100% będzie do poprawy...

      Usuń
  11. Sesji Ci nie zazdroszczę, ale tego, że możesz być po i poświęcić czas na co chcesz :D
    Jakoś nie potrafię się przekonać, żeby spróbować suszonych jabłek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie licząc obowiązków w pracy - ale lubię ją :)
      Serio? Są pyszne! Co innego brzoskwinia, którą wczoraj otworzyłam, ale jabłka mogłabym jeść non stop <3

      Usuń
  12. Który rok prawa ? :D ja obecnie już 4 ;) grunt to pozytywne myślenie, na pewno poszło dobrze :*!
    Jabłka suszone - najlepsze ! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ostatnim :)
      Nie poszło na pewno, napisałam głupoty na jedno z pytań, całkiem odwrotnie niż powinno być. To nie łapie się do mojego pozytywnego myślenia ;)

      Usuń
  13. Super zdjęcia, ja też już po sesji co również widzę po zakwasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zakwasy były i w trakcie, ale teraz robię jeszcze więcej i jeszcze cięższe treningi - szczególnie w weekendy ;)

      Usuń
    2. Ooo to co teraz robisz?:) Wiem że do tej pory ostro dawałaś czadu więc jak piszesz że teraz jeszcze bardziej to już sobie wyobrażam jaki tam hardcore masz:D

      Usuń
    3. Widziałaś już na facebooku :) Bieganie, siłowy i niespodzianka przygotowywana z Huriją :D

      Usuń
    4. A czyli o to chodzi. No fakt,nieźle dajesz czadu,aż się człowiek zastanawia czy aby nie za mało ''wyciska'' w porównaniu do Ciebie:)

      A kiedy ujawnicie tą niespodziankę? Coś czuję że to to dopiero hardcore będzie:D

      Usuń
    5. Na pewno nie. Każdy powinien mierzyć siły na zamiary :) Ja wiem, kiedy mogę sobie pozwolić na więcej, a kiedy powinnam odpuścić. I też nie jest tak, że dzień w dzień robię dwa takie treningi, chyba bym nie wyrobiła ;)

      No nie powiem, hardcore jest :D Ale trzeba trochę dopracować, bo jeszcze za mało ;)

      Usuń
  14. Super jest ten bukiet z Chupa Chupsów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że długo pozostanie nierozpakowany :D

      Usuń
  15. ale Ty masz cudne ciało :D muszę spróbować zrobić te chipsy jabłkowe sama ;) bo nieraz kupuję i są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów mi tak, bo się rumienię! :D
      Rób, rób :) Mnie akurat bardziej smakują sklepowe, ale to niewielka różnica w smaku, za to spora w cenie :)

      Usuń
  16. Omlet owsiany , dobrze, że mi przypomniałaś, dawno nie jadłam !
    masz super brzuch , ja nie mogę dorobić się talii , chudnę wszędzie tylko nie tam .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama