14 lutego 2014

Fit love


Wiecie, co jest najlepsze w byciu fit? Podczas intensywnych treningów razem z potem ulatuje cała negatywna energia. To stąd bierze się pozytywne nastawienie do życia, zadowolenie z niego, uśmiech niemalże 24h na dobę i miłość do (prawie) wszystkiego, co mnie otacza. Chcecie wiedzieć, co kocham najbardziej? Zapraszam do dalszej części walentynkowego posta.

Bliscy mi ludzie

Oni zawsze będą na pierwszym miejscu. Mój narzeczony, rodzina i przyjaciele są dla mnie najważniejsi. W doborze przyjaciół jestem ostrożna, co wynika z mojej nieufności wobec ludzi. Wolę mieć kilkoro takich, których jestem pewna w każdej sytuacji niż setki, które przy pierwszej możliwej okazji odwrócą się ode mnie.
Wierzę za to w miłość od pierwszego wejrzenia, bo taka mi się przytrafiła :) Mam to szczęście, że udało mi się zachęcić mojego mężczyznę do treningów i uwierzcie mi - nie ma lepszej motywacji niż świadomość tego, że zaraziłam kogoś aktywnym trybem życia! :)


Zwierzęta

Kocham zwierzęta - wszystkie poza pająkami i komarami. Przez cały czwarty rok studiów byłam wolontariuszką w szczecińskim oddziale Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, a w gimnazjum aktywnie działałam w fundacji Viva!. Los mniejszych braci nigdy nie był mi obcy i zawsze staram się pomóc zwierzakom tak, jak mogę i umiem.
Sama mam żółwia czerwonolicego i miniaturową jamniczkę. O ile z tym pierwszym uprawianie jakiegokolwiek sportu mogłoby wyglądać śmiesznie, tak z Kają zdarza mi się biegać, próbowałam ją także trenować do agility, ale to już widocznie nie ten wiek, albo nie taki charakter - z ledwością udało mi się nauczyć ją przeskakiwania przez obręcz.

Trening

Jest naprawdę mało dziedzin sportu, których nie lubię. Endorfiny wyzwala we mnie zarówno bieganie, trening siłowy, jak i ćwiczenia na swiss ball. Pokonywanie kolejnych rekordów, swoich własnych słabości i lęków, czasami też lenia - to napawa dumą i sprawia, że chcę jeszcze więcej!

Owoce

Owoce są tym składnikiem jadłospisu, który - gdyby nie rozsądek - mogłabym jeść non stop. Uwielbiam dosłownie wszystkie owoce i pod prawie każdą postacią - surowe, gotowane, smażone, suszone, zmiksowane... Nie przepadam tylko za tymi zapuszkowanymi.

Ryby

Ryby to również moja wielka miłość. Nie ma takiej, której bym nie lubiła. Wędzone, smażone, gotowane, surowe, grillowane, pieczone; jeziorne, rzeczne, morskie... Wielbię je wszystkie :) Lubię też wędkować i chociaż nie mieści się to w mojej definicji sportu, to jest doskonałym sposobem na odprężenie.

Gotowanie

Gdybym tylko mogła, mieszkałabym w kuchni. Uwielbiam miksować różne smaki i testować nowe połączenia składników. 2h spędzone na przygotowywaniu nowej potrawy to dla mnie ogromna przyjemność. Nikt nigdy nie uczył mnie poruszania się w kuchni, z tym się chyba urodziłam ;)

Tak wygląda moja mocno skrócona lista fit-miłości. Jest ich znacznie więcej, ale w tym zestawieniu znalazły się zdecydowanie te najważniejsze. Co jest się na Twojej?


Na koniec chcę jeszcze krótko nawiązać do dzisiejszego święta, które jest tak szeroko hejtowane - że niby miłość powinniśmy okazywać sobie w każdy dzień, nie tylko w Walentynki. Pewnie, że tak. Ale dlaczego nie mamy zrobić czegoś wyjątkowego w ten dzień?
Jak świętowałaś Dzień Pizzy, Dzień Dobroci dla Zwierząt, Dzień bez Papierosa czy inny "szczególny" dzień? Jakoś nie zauważyłam wypowiedzi: "jedzmy pizzę codziennie, a nie tylko w jej święto", "nie palmy papierosów codziennie, a nie tylko w Dniu bez Papierosa". Tylko Polacy mają talent do psucia każdej fajnej inicjatywy. Co z tego, że Walentynki pochodzą ze Stanów? Crossfit, TRX, hamburgery i hot dogi też - a pod ich adresem nie ma tylu hejtów. Walentynki są fajne! :)

33 komentarze:

  1. A wiesz!! Zgadzam się z Tobą w sprawie Walentynek i to bardzo! W to święto okazujemy sobie taką samą miłość i czułość jak w inne dni, ale w ten dzień czekałam w czerwonej sukience i szpilach z kolacją, przy świecach, a on przyniósł mi czekolady ze stewią :D Fajne to święto!!
    Gif wymiata!! Fajnego masz tego swojego narzeczonego i wyznaję podobną filozofię co do przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas świeczek nie było, ale obiad i kolacja za to mistrzowskie :)
      Prezencik super dostałaś! Mnie się zieleninka trafiła, ale z tych nie do jedzenia :D
      A gif był robiony ze dwa tygodnie temu, całkiem spontanicznie ;)

      Usuń
    2. A może zieleninę da się zjeść? :P Próbowałaś? ;>

      Usuń
    3. Właściwie to nie. Zobaczę na śniadanie :D

      Usuń
  2. Popieram :) Wydaje mi się, że hejt na walentynki stał się po prostu modą. Nikt nie chce się przyznać, że albo lubi to święto, albo mu ono nie przeszkadza zwyczajnie. Osobiście moje odczucia w stosunku do walentynek są takie, że nic do nich nie mam. Nie przywykłam do tego, żeby jakoś szczególnie je obchodzić, tak samo jak nie przywykłam do obchodzenia halloween. Po prostu dla mnie jest to dzień jak co dzień, tak na prrawdę dla mnie dobry pretekst, zeby spotkać się ze znajomymi i poimprezować :) Ale zupełnie mi to święto nie wadzi :)
    A co do przyjaciół, to mam identyczne odczucia. Nie liczy się ilość, tylko jakość :)
    paleblueme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia. Ktoś kiedyś rzucił hasło, że to komercyjne święto, a ludzie jak papugi powtarzają. Bo żadnych racjonalnych argumentów nigdy naprzeciw Walentynkom nie słyszałam.
      Halloween nie obchodzę w żaden sposób, dla mnie nie jest to okazja do świętowania, nie wierzę w duchy ani inne upiorki. Kto chce, niech je obchodzi - dopóki nie straszą mnie, nic mi do tego ;)

      Usuń
  3. Miłość gości w każdym kącie Twojego życia :) najważniejsze, że cały rok a nie tylko jeden dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko kilka najważniejszych pozycji na liście. Jest ich znacznie więcej ;)

      Usuń
  4. O proszę, w końcu ktoś to powiedział głośno! Życie trzeba sobie urozmaicać, ubarwiać i "znajdować" okazję do świętowania, nawet jeśli to tylko pretekst, żeby znaleźć dla siebie i bliskiej osoby więcej czasu i spędzić go oglądając film (albo wspólnie trenując, co ciężko obić na co dzień <3). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo oglądając film i trenując - jak to było u nas :D
      Hejtuję hejterów! ;)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się to co napisałaś w podsumowaniu i zgadzam się z Tobą w 100%. Fajnie jak chociaż jeden dzień jest wyjątkowy : )

    PS. Ten pierwszy gif jest meeeega! Też chcę taki :D Zresztą uwielbiam wszelkie fit zdjęcia par - są niesamowite ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę same bratnie dusze ;)
      To nagrywaj ze swoim! :D Też lubię je oglądać, więc chętnie popatrzę :) W tajemnicy Ci powiem, że miało być więcej zdjęć, ale nie podołaliśmy :D

      Usuń
  7. wspaniały gif! aż miło na Was popatrzeć :) mam to samo zdanie o przyjaciołach, wolę mieć kilkoro, ale zaufanych i wspaniałych :) moja lista w całości pokrywa się z Twoją ;) od małego kochałam zwierzęta, dokarmiałam bezdomne zwierzaki w okolicy, jak padało to sprowadzałam jakiegoś kociaka chociaż na chwilę do domu ;) kiedyś zimą hodowałam nawet biedronkę :D oczywiście, że powinniśmy okazywać sobie miłość każdego dnia, ale masz rację, dlaczego by nie zrobić czegoś wyjątkowego w Walentynki? podkreślić w ten dzień naszą miłość, celebrować ją ;) uważam, że to fajne święto, mimo że nie mam z kim ich obchodzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy <3
      Ja też hodowałam biedronki! I motyle, i żaby - ale tutaj był mały problem, bo nie wiedziałam, czym się żywią kijanki :P
      Wiem, że są też tolerancyjni single, dlatego nie pisałam o tym, że to oni wymyślili hejt na Walentynki. Obyś za rok miała już z kim je obchodzić :*

      Usuń
  8. Mam do Ciebie coraz większą sympatię, słowa o przyjaciołach i zwierzętach również są mi bliskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, strasznie mi miło to czytać! :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja powiem więcej - nie ufam ludziom, którzy nie lubią zwierząt ;)

      Usuń
  10. Widzę że zgadzam się ze wszystkim z Twojej listy:)

    Z tymi przyjaciółmi to mówiłam Ci to samo: lepiej jest mieć kilku prawdziwych niż grono zakłamańców.

    Zwierzęta są dla mnie tak samo jak dzieci,niewinne,a jak słyszę że ktoś zabił czy skatował psa czy jakiekolwiek inne zwierzę to nóż się w kieszeni otwiera...

    Haha ,wczoraj zjadając szczupaka,karpia i makrele (wczoraj był bardzo rybny dzień,a że mam w domu rybaka to i zamrażalnik w nie obfituje:D) myślałam że lubię czasem wyskoczyć na ryby,w dzieciństwie zaraził mnie tym ojczulek,ale ja to wiele ''męskich'' rzeczy lubię co moje koleżanki często dziwi:D


    A co do Walentynek,ja ich nie obchodzę bo po prostu nie mam z kim,dlatego nic do nich nie mam. Dzień jak co dzień:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam, jak mi o tym mówiłaś. Myślę, że wiele osób ma takie mądre podejście :)

      Mnie tak samo... Jestem bardzo tolerancyjna i nie uznaję kary śmierci, ale przeciwko samosądowi nie miałabym nic przeciwko. Dlaczego lew, niedźwiedź czy inny drapieżnik, który zabije człowieka, musi być zaraz uśpiony, a człowiek może bezkarnie uśmiercać zwierzaki? Ludzie są jedynym gatunkiem, który zabija dla zabawy. Zwierzę zabije tylko w obliczu zagrożenia albo z głodu...

      O rety, ale masz fajnie!!! Ja mam często ochotę na takie jeziorne rybki, a są one ciężej dostępne niż te hodowlane. Za dzieciaka sielawy i węgorze miałam dostarczane kilogramami pod nos i na dodatek pod każdą postacią - to były czasy! :D A makrela i u mnie w zamrażarce leży, właśnie mi o niej przypomniałaś i narobiłaś ochoty :)

      Jeszcze Cię ten Jedyny znajdzie <3

      Usuń
  11. Ale fajnie razem wyglądacie :) Też chciałam być fit parą i namówiłam chłopaka na to ćwiczenie, ale po jednym podciągnięciu padliśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty :D Próbuj do skutku! To jest łatwiejsza wersja brzuszków na worku bokserskim, ale trzeba też mieć w miarę mocne bicki i plecy :) A partner nogi :D

      Usuń
    2. Nogi ma mocne, ale nie wiem czemu, boję się, że mu złamię kręgosłup :D

      Usuń
    3. No co Ty :D Musi ugiąć kolana i lekko odchylić się do tyłu, plecy proste. Ciężar ciała na piętach, mocno spięte pośladki. Dacie radę :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Chcę zobaczyć Waszego gifa :D

      Usuń
    2. Oj, to chyba nierealne :D
      Ale dobrze, że mi pośrednio przypomniałaś, że czekam na filmik od Ciebie :D

      Usuń
    3. Jakie nierealne?! Ma być i tyle! :D
      No mój się cały czas kręci... ;) Na razie jestem na etapie szukania wymówek żeby odwlec nagrywanie w czasie :P

      Usuń
    4. Jak znajdziesz te wymówki, to daj znać, mnie się też przydadzą :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama