9 stycznia 2014

Kokos(n)owe odkrycie


Nie ma chyba na świecie osoby, która nie lubi kokosowego smaku czy zapachu. Oprócz szerokiego wachlarza zastosowań orzecha kokosowego i jego pochodnych (olej kokosowy, mleczko kokosowe, wiórki kokosowe, woda kokosowa, mąka kokosowa itd.) w kuchni, z powodzeniem możemy użyć go również w łazience.

Na ten pomysł wpadłam całkiem niespodziewanie i zupełnie przypadkowo - takie podobno są najlepsze.
Zawsze po zrobieniu mleka kokosowego zostawała mi góra wiórek, których szkoda było mi wyrzucać. Próbowałam kilkukrotnie zrobić z nich jakieś placuszki - nie wyszły ani razu. Nie wiem, czy to ja nie mam zdolności kulinarnych, czy chodzi o coś innego - rozpadały się i już (nawiasem mówiąc - jeśli macie jakiś sprawdzony przepis - chętnie go przetestuję).
Zawsze jednak po odcedzeniu mleka od wiórek miałam cudownie miękkie, nawilżone i delikatnie natłuszczone dłonie. Pomyślałam, że właściwości kokosa można by więc wykorzystać na większej partii ciała.

Szklankę wiórków kokosowych zalałam dwiema szklankami wrzącej wody i zostawiłam pod przykryciem na całą noc. Po ich zblendowaniu i odcedzeniu otrzymałam mleczko kokosowe i drobno zmielone wiórki. Pierwszy z otrzymanych składników zużyłam do zrobienia ryżu na mleku (swoją drogą - najlepsze śniadanie ever!), a wiórki przełożyłam do miseczki, zaniosłam do łazienki i użyłam do kąpieli w ramach peelingu i nawilżenia ciała.
Efekt?
  • skóra gładsza w dotyku;
  • bardziej miękka;
  • kokos pozostawił lekki film, który nie był jednak tłusty i nie pozostawił śladu na ubraniach;
  • cudny kokosowy zapach przez pół dnia.

Ja na pewno jeszcze nie raz zafunduję sobie taką kokosową regenerację skóry i Was również zachęcam do wypróbowania tego sposobu. Kto przetestuje? :)

35 komentarzy:

  1. Kokos uwielbiam, więc wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł- szczególnie, że kokos uwielbiam i ...kosmetyki naturalne. Sama stosuję jako balsam do ciała- olej kokosowy, fajnie by było przed jego nałożeniem, oczyścić skórę takimi wiórkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jakie uczucie daje olej kokosowy, ale myślę, że po wiórkach nie będziesz musiała go używać :)

      Usuń
    2. dokładnie Agnes! kokos ma świetne właściwości, sama byłam bardzo zadowolona z oleju kokosowego jako balsamu do ciała : )

      Usuń
    3. A gdzie go kupujecie? Jeśli jest dostępny gdzieś stacjonarnie, to chyba się zaopatrzę, bo i do włosów, i do smażenia by mi się przydał :D

      Usuń
    4. najczęściej można spotkać w sklepach ze zdrową żywnością, w almie też chyba widziałam : )

      Usuń
  3. Uwielbiam kokos a takie 2w1 jeszcze bardzie zachęca do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Szklankę wiórków kokosowych zalałam dwiema szklankami wrzącej wody i zostawiłam pod przykryciem na całą noc. Po ich zblendowaniu i odcedzeniu otrzymałam mleczko kokosowe" - czy dobrze rozumiem, że to jest przepis na mleko kokosowe?:D a co do stwierdzenia: "Nie ma chyba na świecie osoby, która nie lubi kokosowego smaku czy zapachu." - oj, mój chłopak nie lubi :P ale ja lubię bardzo, więc przemycam czasem wiórki czy olej w potrawach :P jak się wykąpię w kokosie, to pewnie dostanę zakaz zbliżania się na mniej niż kilometr, ale i tak zakodowuję sobie ten pomysł jako 'do wypróbowania w przyszłości' :D
    kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to przepis na mleczko :D
      Widzę też po innych komentarzach, że trochę przesadziłam z tą generalizacją. Ale uznaję, że to wyjątki potwierdzające regułę ;)
      Jak Ty się wysmarujesz, to nie będziesz mogła się od niego opędzić :D Może dzięki temu polubi kokosa :D

      Usuń
  5. Znam osobę, która nie lubi zapachu i kokosa w ogóle- chociaż to nieprawdopodobne :D

    Co do rozpadających się placuszków to albo trzeba bardziej rozdrobnić wiórki albo jest ich dużo w stosunku do reszty składników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za kokosowymi perfumami i wodami toaletowymi - niedobrze się robi :D Ale żeby kokosa nie lubić? Brr! :D
      Dzięki bardzo za radę, będę próbować dalej w takim razie :)

      Usuń
    2. a ja znowu nie przepadam za kremem do rąk kokosowym :D

      Usuń
    3. Ja w ogóle sztucznych i "identycznych z naturalnymi" zapachów kokosowych nie lubię...

      Usuń
  6. Chętnie bym przetestowała ale... niecierpię wszystkiego co jest kokosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem ;) Nawet Rafaello to zło! :p

      Usuń
    2. Ja kiedyś Rafaello uwielbiałam... Nawet Ferrero Rocher się chowało :D

      Usuń
    3. Kiedy ja ostatnio jadłam Ferrero Rocher? Tak mi przypomniałaś o nim i aż by się chciało zjeść jedno.. ;)

      Usuń
  7. Kiedy jeszcze mogłam jeść kokos, jadłam go niesamowicie dużo. I ciastka kokosowe (oczywiście zrobione samemu)- były na porządku dziennym :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie możesz przez zawody czy inna przyczyna?
      Dawaj przepis na ciastka! :)

      Usuń
  8. Ja nie zawsze lubię :D Tzn kiedyś mogłam zjeść czekoladę z wiórkami, ale nie batona o smaku kokosowym. I za zapachem w kosmetykach też nie przepadam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, to to sztuczne :D Ja pisałam o zwykłym kokosie prosto z drzewa (ewentualnie z Biedronki) :D

      Usuń
  9. A ja kocham kokos pod każdą postacią - koniecznie muszę zrobić taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny pomysł! na pewno wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak się sprawdziło u Ciebie :)

      Usuń
  11. No ja akurat nie należę do osob lubiących kokos. Zawsze mam problem z tym kokosem gdy ktos mi wręczy Rafaello:) ale ciekawa, ciekawa maska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maską bym tego nie nazwała, raczej odżywczy peeling czy coś... :)

      Usuń
  12. uwielbiam kokosa! mogłabym go jeść codziennie :D muszę koniecznie wypróbować w wersji kosmetycznej a nie tylko kulinarnej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiórki kokosowe są bardzo smaczne :) lubię jeść bardzo słodycze z nimi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama