3 listopada 2013

Fototydzień 28.10. - 03.11.2013r.


Ten tydzień minął nadzwyczaj szybko. Pierwsze jego dni były ciepłe i słoneczne, ale w połowie tygodnia pogoda się popsuła i z mojego zamiaru odkurzenia biegowych outfitów nic nie wyszło. Mam nadzieję, że za tydzień pogoda będzie o wiele lepsza, bo to od niej zależy, czy wystartuję w lokalnym biegu na 4km. Trzymajcie kciuki! ;)

Spacer z moją jamniczką. Czas już wyciągnąć zimowe ubrania... ;)

 
Ostatni i najcięższy urodzinowy prezent. Regulowane hantle 2x15. Szukam teraz jakiegoś fajnego planu siłowego, może mi coś polecicie?
Baton migdałowy zakupiony przez mamę i siostrę. Nie próbowałam go jeszcze, ale kombinuję, jak by go odtworzyć w zdrowszej wersji ;)
Pierwszolistopadowe niebo. Tak spodobał mi się prześwit nieba, że robiłam zdjęcia przez całą półgodzinną podróż.
Zapowiedź jednego z przyszłotygodniowych postów. Zgadniecie o czym? :)
Na koniec instagramowy mix.
1. Jabłka z mikrofalówki. Szybsza alternatywa dla piekarnika, a smak równie znakomity.
2. Napompowane uda tuż po porannym wallsit.
3. Brzuch, który powoli wraca do siebie. Póki co mogę chwalić się co najwyżej dwupakiem, ale mam nadzieję, że jeszcze w tym roku wycisnę z niego więcej.
4. Cała sylwetka.
5. Po ZWOW #49 nie mogłam ustać na nogach przez krótki czas. Jak tak dalej pójdzie, będę musiała nauczyć się chodzić na rękach ;)
6. Downward facing dog. Mogłabym spać w tej pozycji! :)


A co wydarzyło się u Was w tym tygodniu? :)

44 komentarze:

  1. Na pierwszy rzut od razu zauważyłam te cudeńka (hantle) :) Ciekawa jestem ile kosztowały? Jeśli uzyskasz taką informację od razu daj mi znać:D


    A Twoja sylwetka zachwyca mnie coraz bardziej:) Jesteś bliska tym paniom którymi inspirują się dziewczyny,serious:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy się tego dowiem :D Ale podobne (inne wagi talerzy) kupowałam narzeczonemu za niecałą stówkę :)

      Dziękuję :D Ja się do nich nie porównuję, bo zawsze któraś będzie miała węższe biodra czy większy biust. Ale może kiedyś kogoś zainspiruję :D

      Usuń
  2. nigdy nie jadłam tego batona, a zawsze mnie kusił... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze go nie zjadłam i jakoś mnie nie kusi :D Cały czas myślę jaką inną krystalizującą się substancją zastąpić cukier w mojej wersji batonika ;)

      Usuń
  3. ile za hantle?:) post pewnie o fryzurkach do ćwiczen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, dostałam je w prezencie ;) Podejrzewam, że ok. 100zł.

      Usuń
  4. bardzo apetycznie wygląda ten baton :) za jakiś czas mam zamiar sprawić sobie hantle ;) ale może również ktoś mi je sprezentuje na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki prezent będzie zawsze trafiony! :) Kiedy masz urodziny? ;)

      Usuń
    2. w marcu ;) 18-ste urodziny :D

      Usuń
    3. Ooo, to Ty młodziutka jesteś :D Życzę Ci żebyś dostała na urodziny takie hantelki ;)

      Usuń
    4. no młodziutka ;) ale Ty staro również nie wyglądasz ;P

      Usuń
  5. Zazdroszczę 15kilogramowych hantli,ja mam tylko 5 ;/ Chociaż zawsze do plecaka wpycham butelki z wodą i piaskiem i z takim ekwipunkiem wychodzi,że biorę 20 kg na przysiad ,no lepsze to niż te 10 :)
    Napisałaś baron zamiast baton,a ja siedzę i myślę,co to za baronowa słodycz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obciążenie plecaka to super pomysł przy przysiadach i wykrokach :) Ja też do tej pory ładowałam przy nich do plecaka wszystko, co miałam pod ręką ;)
      Haha, dzięki za zwrócenie uwagi :D Zawsze czytam posta kilka razy zanim go opublikuję, ale tego nie wyłapałam :D

      Usuń
  6. "Zapowiedź jednego z przyszłotygodniowych postów. Zgadniecie o czym?"- jak zamazywać twarz na fotkach? ;-) za dużo zgadywanek- nie lubię tak ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG, UWIELBIAM Cię! :D Przez Ciebie mam atak śmiechu :P
      Twarz zamazana, bo to moja siostra :D
      A wyżej Sylwia już zgadła, nie musisz się głowić ;)

      Usuń
    2. pfff...;-) dawaj fryzury do ćwiczeń- bo ja mam zawsze kitkę i już mi się znudziła.

      Usuń
    3. U mnie kitki, koki i dobierańce są na zmianę - zresztą zobaczysz niedługo :D

      Usuń
  7. Piesio ma świetną kurteczkę!! I jaki masz świetny brzuch!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama mam takie hantle w zestawie ze sztangą i gumowanymi krążkami w wadze 35kg :) Fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę właśnie nad zakupem sztangi, przydatne akcesorium ;)

      Usuń
  9. ja startuję w sobotę w biegu na 800m, ale zobaczymy jaka będzie pogoda, bo na razie jest paskudna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to powodzenia życzę! :) I oby pogoda dopisała ;)

      Usuń
  10. też myślałam kiedyś o podobnym poście :D a jamniczkę masz kochaniutką! : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnym do fototygodnia czy fryzur? ;)
      Kajusia tylko bywa kochana, ząbki też potrafi szczerzyć :D

      Usuń
    2. fryzurki ;D sama miałam kiedyś jamnika i był po prostu fenomenalny :D

      Usuń
    3. To pisz! :) Na pewno przyda się dziewczynom z grzywkami, bo ja w tym temacie mam marne doświadczenie ;)
      Moja ma charakter typowego jamnika i mimo tego, że to miniaturka, to wredna jest za dwoje :D

      Usuń
  11. razem z chłopakiem zakochaliśmy się w Twoim piesku :D
    co prawda ja mam jeszcze za krótkie włosy na wymyślne fryzury, ale chętnie pooglądam co kiedyś będę mogła z nimi zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz zacznie jeszcze bardziej gwiazdorzyć... :D Miałam wstawić film pokazujący, jak odbywa się rytuał przygotowywania jej do spaceru, ale zrezygnowałam ze względu na drastyczne sceny. W każdym razie ona tylko na takie niewiniątko wygląda :P
      A jak bardzo krótkie masz włosy? Dobierańce można zrobić na prawie każdych! :)

      Usuń
    2. Teraz to już musisz wstawić, bo mnie zaintrygowałaś :D
      Powiedzmy, że są do połowy szyi, tzn francuza da się zrobić i jeśli zrobi go moja mama to parę godzin się utrzyma, ja niestety jeszcze nie opanowałam, dlatego moje się trzymają pół godziny :P także na razie to nie jest dobra fryzura na trening dla mnie, zostaję przy kucyku lub ewentualnie 2, gdy mam dużo leżeć na plecach ;)

      Usuń
    3. Haha :D Wrzucę na fejsa, ale nie obiecuję, że dzisiaj, bo muszę go jeszcze zmontować ;)
      To tym bardziej możesz zrobić dwa francuskie, a z nich już można czarować cuda ;)
      U mnie kucyk jest zdecydowanie najczęściej, ale nie nadaje się np. do skakania na skakance czy właśnie ćwiczeń na plecach ;)

      Usuń
    4. tylko muszę je najpierw przećwiczyć, bo czesać się pół godziny (a na razie tak jest w moim przypadku), żeby potem pół godziny trenować, chyba nie ma sensu :P

      Usuń
    5. Nie no, to się mija z celem :D Ale szybko dojdziesz do wprawy :)

      Usuń
    6. na razie zapuszczam, także myślę,że wraz ze wzrostem włosów będzie mi się też lepiej je zaplatać :)

      Usuń
    7. Na pewno. Mniej będą się wyślizgiwać ;)

      Usuń
  12. Jesteś jedną z moich ulubionych blogerek,m.in. za to,że odpowiadasz na każdy komentarz. Wtedy czytelnicy nawiązują z Tobą taką swoistą więź <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, strasznie miło mi to czytać! :) Dziękuję <3
      Staram się odpowiadać, bo Wy też poświęcacie czas na czytanie tego, co napiszę i skomentowanie ;) Sama też zresztą lubię, kiedy inni blogerzy odpisują na to, co ja mam do powiedzenia. W końcu komentarze służą do dyskusji :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama