17 października 2013

ZWOW #56 – 8 minute power cardio interval training


ZWOW #56 przypomniał mi o zapomnianej od jakiegoś czasu skakance, na której wykonuję ostatnio trening interwałowy po zakończeniu siłowego (uznałam, że nie ma sensu go ciągnąć, jeśli nie mam jak już zwiększać obciążenia), dodając P90X AB Ripper X. Chcę przetestować skuteczność tego workoutu wykonując go systematycznie co drugi dzień. Póki co efekty są już trochę widoczne, ale być może mięśnie uwydatniły się po prostu pod wpływem nowych bodźców.

ZWOW #56 jest zgoła innym treningiem, niż prawie (bo ZWOW #26 był również rozliczony na interwałach) wszystkie poprzednie, które do tej pory wykonałam. Jest to trening interwałowy, w którym na każde ćwiczenie mamy przeznaczoną ilość czasu z minimalnymi przerwami na zmianę pozycji do kolejnego ćwiczenia. W praktyce wyglądało to tak, że ustawiłam timer na 16 interwałów o czasach: 25 sekund ćwiczeń, 5 sekund przerwy. Początkowo ten czas na zmianę ćwiczenia wydawał mi się długi, ale ustaliłam go po obserwacji Zuzki – tyle średnio zabierało jej przygotowanie się do kolejnego ćwiczenia – i w praktyce okazało się, że jest go akurat na styk.

High knees - każda runda ćwiczenia siłowego poprzedzona jest tutaj wykonaniem cardio w postaci high knees na skakance, co pozwala utrzymać wysokie tętno przez cały czas treningu. Skakankę lubię, więc ćwiczenie przypadło m do gustu.
Squat press – wykonywane z hantlami są o wiele łatwiejsze niż trzymając kij od miotły. Patrz: ZWOW #25
Dumbbell rows – mogą wydawać się proste, ale przy dalszych powtórzeniach można odczuć pracującą górną część grzbietu.
Jump squat twist – jedyna odmiana jumping lunges, na którą nie będę narzekać.
One leg push up with toe touch – kolejne efektowne ćwiczenie, jednak w ciągu tych 25 sekund ciężko jest zrobić więcej niż 8-10 powtórzeń.

Cały trening jest mało wymagający, choć nieco męczący – nie po to włączono do niego skakankę, żeby było lekko ;) Niestety, wspomniany przyrząd hałasuje, co dyskwalifikuje trening z robienia go w późnych godzinach.
Uważam, że początkujący spokojnie dadzą sobie z nim radę, zamieniając męskie pompki na damskie. Nic tylko próbować! :)


Robiliście już tego ZWOWa?

PS. Pamiętajcie o wyzwaniu Niebieskoszarej – Październik z Zuzką Light. Kto się zadeklarował, jak Wam idzie?

3 komentarze:

  1. Na początek przygody ze ZWOWami wydaje się nawet nawet:)

    OdpowiedzUsuń
  2. trening na pewno świetny, ale bez skakanki i cięższych hantelek to już nie to samo ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama