5 października 2013

ZWOW #17 AMRAP

Ostatnio niestety opuszcza mnie zapał do ćwiczeń. Nie wiem, jaka jest tego przyczyna, ale muszę się do nich wręcz zmuszać. Kiedy we wtorek udało mi się zmotywować do ruszenia, było już zdecydowanie zbyt późno, żeby robić burpees, skakać czy hałasować w jakikolwiek inny sposób. Kilkanaście dobrych minut spędziłam na szukaniu wśród treningów Zuzki takiego, który mogłabym zrobić bez hałasowania i nie został jeszcze zrecenzowany przeze mnie aż trafiłam na ZWOW #17. I prawie stanęłam na rękach ;)

ZWOW #17 jest treningiem typu AMRAP, co oznacza, że musimy wykonać jak najwięcej rund i powtórzeń w podanym czasie (tutaj: 12 minut). Mój wynik zobaczyć możecie poniżej:


Wall walks - to ćwiczenie pamiętam z lekcji WF w gimnazjum z tą tylko różnicą, że tam do stania na rękach wspinaliśmy się po drabinkach. Wyjątkowo niekomfortowo czułam się podczas jego wykonywania, ale z każdym kolejnym powtórzeniem było coraz lepiej i myślę, że to jest metoda na przezwyciężenie lęku przed staniem na rękach :)
Wall lunges - tu chyba nie ma czego komentować. Zwykłe wykroki z tym, że pozycją wyjściową jest stanie przy ścianie.
Plank wall touches - robione w tempie dają o sobie znać. Podobne ćwiczenie (z tym, że bez ściany) wykonywałam podczas treningu personalnego, ale o nim napiszę już niedługo.
Wall sits with march - popularne "krzesełko" wzbogacone o marsz w miejscu. Myślałam, że będzie o wiele ciężej, ale ćwiczenie jest całkiem przyjemne.

Cały trening bardzo mi się spodobał i będę na pewno wykonywać go częściej, kiedy pora dnia (czy raczej nocy) nie będzie sprzyjała skakaniu.
Na pewno nadaje się on też dla osób początkujących, ale jeśli macie słabe ręce, poproście kogoś o asekurację przy pierwszym ćwiczeniu i nie róbcie niczego na siłę.


Jeśli nie masz jeszcze zaplanowanego treningu na dziś - przebieraj się, włączaj film i do roboty! :)


Pamiętajcie, że październik to miesiąc z Zuzką!

6 komentarzy:

  1. o nie nie, ten sobie odpuszczę :D
    ale jak trafię na jakiś inny przyjazny, to może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale on jest naprawdę bardzo fajny! :) Wypróbuj te ćwiczenia "na sucho", bez treningu i dopiero wtedy oceń :)

      Usuń
  2. Rzadko ćwiczę z Zuzką, ale niech mi się skończy choroba i zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się ZWOWy włączać coraz częściej do treningu, bo dają naprawdę fajne efekty :)

      Usuń
  3. oo Zuzka jest fajna :) jeszcze pol roku temu ćwiczyłam z nią intensywnie, zanim nastąpiła moda na "chodakowska" ;) teraz ciąża nie pozwala ale od stycznia wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję :) Pomyślnego rozwiązania i szybkiego powrotu do treningów życzę :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama