13 października 2013

Fototydzień 07.10. - 13.10.2013r.

Kolejny intensywny tydzień za mną. W tym mam zamiar nieco odpocząć i wziąć się za siebie. 23.10. są moje urodziny i myślę nad zorganizowaniem jakiejś kameralnej imprezy. Może podsuniecie mi jakieś pomysły? :)

Kolejny EUROstadion zaliczony! Dla mnie i mojego narzeczonego być w nowym mieście i nie zobaczyć stadionu to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża ;)
Niestety, z powodu organizacji szczytu klimatycznego obiekt był nieczynny dla zwiedzających, więc na wycieczkę wybierzemy się kiedy indziej.

Pałac Kultury i Nauki o godzinie 6:20. Mgła była okropna, a do tego strasznie zmarzłam.
Reebok i Les Mills raz jeszcze - obraz wszystkich trzech treningów.
To, co mnie zdziwiło w Stolicy najbardziej - kukurydza w doniczce!
Wiwarium/terrarium, które mnie zauroczyło... Na zdjęciu nie wygląda tak obłędnie, jak na żywo. Marzę o czymś takim!
Łabędzie. Zawsze się zastanawiałam jak to jest, że nie marzną w tej zimnej wodzie ;)
I mój kochany Ramzes :) Znowu mu się urosło i przytyło.
Zaskoczył mnie też instynktem obronnym - nie dał do mnie podejść nawet mojej kuzynce :D

A Wy robiliście coś ciekawego w tym tygodniu?

8 komentarzy:

  1. U Ciebie to jak zwykle dzieje się coś cały czas:) Fajnie:)


    A co do imprezy urodzinowej to moim zdaniem domówka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domówka na pewno, ale musi być na niej coś ekstra! :D

      Usuń
  2. Zwiedziłaś Warszawę :-) i byłaś na fajnym evencie :-) super!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Ciebie nie było! :)
      Na zwiedzanie średnio miałam czas, ale co mogłam, to zobaczyłam :) Byłam w Wawie drugi raz w życiu i w sumie nic nowego nie widziałam (poza tą kukurydzą :D), ale fajnie było zobaczyć, jak miasto się zmieniło.

      Usuń
  3. Zdjęcia super, a Ramzes świetny. Może jakieś ćwiczenia Chodakowskiej dla niego skoro mówisz, że trochę mu się przytyło? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, chyba mu zawiozę którąś płytkę :D
      Dzisiaj ja z nim miałam trochę siłki, bo utrzymanie takiego cielaczka żeby nie rzucił się na "atakującą" mnie kuzynkę to nie lada wyzwanie ;) No i pobiegaliśmy trochę jak zwykle. Za to lubię duże psy :D

      Usuń
  4. piesek na lancuchu uwiązany? ale nie cały czas,prawdA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie. Nie pozwoliłabym na to :) Jest spuszczany wieczorem i biega do rana - w czasie, kiedy kur nie ma już na podwórku i dodatkowo spacery na smyczy w ciągu dnia :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama