10 września 2013

Sama natura! Sensilive.pl

Nie jestem fanką suplementów diety. Uważam, że wszystkich witamin i pierwiastków powinniśmy dostarczać sobie wraz z właściwie skomponowanymi potrawami. Jeśli nie potrafisz zdrowo się odżywiać, to nie pomoże Ci żadna odżywka białkowa, zestaw witamin i minerałów czy musujący magnez.
A jednak zdarza mi się testować takie "wspomagacze". Kiedy zaproponowano mi współpracę z firmą Sensilive, zgodziłam się bez wahania. Sensilive oferuje bowiem wyłącznie naturalne (i do tego BIO) produkty: suplementy diety, żywność, kosmetyki itd. Te dwa elementy (tj. "naturalność" i "BIO") działają na mnie jak magnes - marketingowcy wiedzą, jak mnie omamić. Przed zakupem jednak zawsze sprawdzam skład produktu (nieważne, czy jest to kosmetyk, czy coś do jedzenia) i Wam też to radzę! Okazuje się bowiem, że nie wszystko złoto, co się świeci ;)



Wracając jednak do Sensilive - wczoraj przyszła do mnie BIO paczka. Od razu się zakochałam w jej wyglądzie i z każdą chwilą poświęconą na rozpakowywanie podobała mi się jeszcze bardziej. Kartony w gustownym designie, każdy produkt zapakowany w oddzielny kartonik i owinięty pasującym do reszty papierem, do tego przemiła kartka i garść informacji na temat pierwszego z produktów - mleczka pszczelego BIO Gelee Royale. Kupili mnie tą całą otoczką! :)





Do testów otrzymałam, oprócz wyżej wspomnianego mleczka, również BIO sok z mangostanu (75%) i granata (25%). Nie próbowałam go jeszcze, ale jestem bardzo ciekawa jego smaku.






Smak mleczka pszczelego natomiast poznałam już dzisiaj, nie da się go pomylić z niczym innym - dlatego też nie mam go do czego porównać - i po prostu czuć, że pochodzi od pszczół. Nie jest dobre, co to to nie. Da się wypić, ale gościom tego nie podawajcie! ;) Za 10 dni okaże się, czy jest skuteczne.


Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o produktach Sensilive, odsyłam na ich stronę: Sensilive.pl.
Mieliście styczność z tą firmą? Lubicie produkty BIO?

12 komentarzy:

  1. No i kolejna dostała paczkę:)

    Z tym czytaniem etykiet to u mnie też już zboczenie:D

    A co do opinii o produktach z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja chyba też jestem zboczona :D Patrzę nawet na składy rodzynek, migdałów itp., czy przypadkiem nie ma dwutlenku siarki :D
      Opinia za parę dni :)

      Usuń
    2. a ja przy bakaliach sprawdzam zawsze kraj pochodzenia nie kupuje tych z chin :)

      swietna recenzja! chyba sie skusze czekam tylko na recenzje po konsumpcji ;)

      Usuń
    3. A dlaczego nie z Chin? Chyba o czymś nie wiem ;>
      Pierwsza recenzja za 9 dni i po sezonie "chorobowym" na pewno też coś napiszę.

      Usuń
    4. chimny zle mi sie kojarza zielonej herbaty chinskiej podobno tez nie mozna pic bo cos tam cos tam wiem ze nie i juz :))

      Usuń
  2. też dostałam mleczko, zobaczymy co za cacko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się na razie podoba :D Ciekawa jestem działania :)

      Usuń
  3. Gratuluje kolejnej przesyłki. Testuj testuj może efekty bedą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą, chociaż ostatnio na odporność nie narzekam :)

      Usuń
  4. na mnie czeka w domu, otworzę ją za dwa tygodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się nie mogła doczekać :D Nie wiesz, co masz w środku? ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama