13 sierpnia 2013

Więcej niż 10!

Kiedyś myślałam, że bieg powyżej 10 km/h to hardcore, marzenie nie do spełnienia, cel nie do osiągnięcia... A tu proszę: w ciągu ostatniego tygodnia dokonałam tego dwa razy! Pierwszy bieg, kiedy na liczniku pokazała się średnia prędkość 10,4 km/h był dla mnie istnym szokiem. Nie zerkam na telefon W czasie treningu i dopiero w momencie wyłączania aplikacji dowiaduję się o swoim czasie i prędkości (reszta średnio mnie interesuje). I zazwyczaj łapie mnie zaskoczenie, bo według mojego "wydaje-mi-się" biegłam szybko, a średnia prędkość to niewiele ponad 9 km/h.

Tym razem również czekała mnie niespodzianka, bo szczególnie w czwartek biegło mi się niespodziewanie dobrze (czyt. nie dyszałam, czyli nie wkładałam w bieg zbyt dużo wysiłku) i nie liczyłam nawet na bicie rekordów. Chciałam przebiec się spokojnie i utrzymywać równe tempo. W dodatku po drodze mijałam bezpańskiego psa, przy którym musiałam całkowicie zwolnić i iść, więc z pewnością zabrało mi to kilkanaście sekund.
Wczoraj natomiast źle stanęłam i wykręciłam kostkę. Bałam się, że będę musiała zawrócić, ale po kilku sekundach ból minął i mogłam biec dalej.
Mimo tych przeszkód wyniki są lepsze niż się spodziewałam i jestem z nich bardzo zadowolona!


Pisałam coś o marzeniach nie do spełnienia? Teraz marzę o 10,5 km/h i wiem, że to się uda! :)

Poniżej statystyki:
8 sierpnia
12 sierpnia
Kiedy się chce, można osiągnąć wszystko! A dla takich widoków, jak ten z wczorajszego treningu, naprawdę warto biegać.


Jutro jadę do Gdańska na towarzyski mecz Polska-Dania i już przebieram nogami z niecierpliwości! Sprzedano prawie komplet biletów, więc zapowiada się naprawdę ciekawe widowisko - nawet jeśli nie na boisku, to na pewno na trybunach.
A skoro już tam będę - może polecicie mi jakąś trasę biegową albo ciekawe miejsce na trening we Wrzeszczu albo niedalekiej okolicy? :)

32 komentarze:

  1. Ah...no widoki cudowne:-) a ja biegam 8,4km/h :D więc musiałaś szybko biec:-) fajnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy biegnę, wydaje mi się, że robię to tak powoli... :D

      Usuń
  2. świetny wynik! sama kiedyś bym nie pomyślała, że dam radę przebiec 10 km.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w domu nie mam tras dłuższych niż te 4,5 km, więc o powrocie do 10 i więcej km na razie tylko marzę ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Haha, no niecałe 50 :D
      Ja nie zwracam uwagi na prędkość maksymalną, często to po prostu większy krok albo przeskok przez kałużę... :D

      Usuń
  4. Niektóre marzenia sa na wyciągnięcie ręki, wszystko zalezy od nas czy tego dokonamy :) Brawo i mknij do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie są na wyciągnięcie ręki! Tylko szczęściu trzeba dopomóc :)

      Usuń
  5. Można można:) Brawo:) Gratulacje:)

    A widok naprawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ładnie. Ja to przy Tobie biegam jak ślimak, ALE: http://31.media.tumblr.com/7f1590d20cf01ec46057ebbcd897079f/tumblr_mqvwkqBK271s6gbrxo1_500.jpg :)

    Piękny widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna ta koszulka! :D Ważne, że w ogóle się ruszasz :)

      Usuń
  7. Dobry wynik, dobry trening. Na pewno uda się 10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dystansy na 10, a nawet 12 kilometrów już pokonywałam. Tutaj chodzi o prędkość ;)

      Usuń
  8. Wspaniałe jest to uczucie po treningu, kiedy - mimo zmęczenia - jesteś pewna, że każdy, nawet najsmielszy cel, jest w zasiegu Twojej ręki, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno dasz radę, bo idziesz jak burza :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cię do ''The Versatile Blogger'' .

    http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wynik! Ja nie mogę się już doczekać kiedy ponownie założę moją odzież fitness i buty do biegania. Naderwałam mięsień brzuchaty łydki, ból jest okropny ale mam nadzieję, że szybko wydobrzeję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, to musi być straszne... Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia! :*

      Usuń
  12. Piękna sprawa, a ta prędkość zaskakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  13. dobry trening:)piękne widoki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. gratulacje !!! świetne wyniki

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba ci się niestety aplikacja psuje :) Tzn złe wyniki daje. A jeśli nie, to polecam ci się pościgać z Boltem, bo podobno biegłaś szybciej niż on ;) http://www.sport.pl/lekkoatletyka/1,64989,6936338,Berlin_2009__Maksymalna_predkosc_Bolta__44_72_km_godz_.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak uważasz? Ja w prędkość średnią, dystans i czas pokazywane przez Sports Trackera wierzę, bo czas się zgadza co do sekundy także mierzony na drugim telefonie i przez pedometr, dystans na tej samej trasie różni się maksymalnie o 100 metrów (a nie jak w przypadku Endomondo nawet o pół km), a prędkość średnia jest zależna od obu tych czynników.
      Na prędkość maksymalną nie zwracam żadnej uwagi, bo tak jak pisałam wyżej - to mógł być po prostu większy krok. Nie śmiałabym ścigać się z Usainem :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że 50 km/h to chyba byś musiała latać, a nie większy krok zrobić ;P To po prostu niemożliwe, żeby taką prędkość uzyskać przez człowieka, chociażby nie wiem jak się starał. No chyba że wsiądzie na rower... Ogólnie przecież nie chcę być złośliwa, no ale od razu widać że aplikacja ci zmuliła lub się zepsuła i złe wyniki ci daje. Lepiej po prostu poszukaj innej lub przypatrz się lepiej tej, a nie bądź przekonana że to prawidłowe wskazanie, bo takim na pewno nie jest :P

      Usuń
    3. Ale gdzie ja napisałam, że uważam to za prawidłowe wskazanie? Nie wiem, w jaki sposób ST liczy prędkość w danym momencie, ale być może są to wybiórcze odcinki w krótkich okresach czasu.
      Specjalnie teraz zmierzyłam mój dłuższy krok w warunkach pokojowych, niemal bez rozbiegu. Trzy metry. Czas na jego wykonanie - 0,2s. W ciągu sekundy mogłam ich wykonać spokojnie min. 3, a to daje prędkość ok. 65km/h. Jeśli aplikacja zmierzyła prędkość maksymalną właśnie w takim momencie, nie widzę nic podejrzanego w tym, że taki wynik wskazała.

      Jak już pisałam - NIE SUGERUJĘ SIĘ PRĘDKOŚCIĄ MAKSYMALNĄ. Nie zależy mi na niej i nigdy jej nie komentuję. Może byłoby inaczej, gdybym miała pojęcie, w jaki sposób Sports Tracker ją wylicza, ale to mi do szczęścia nie jest potrzebne.

      Czemu tak się tego przyczepiłaś? :P

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama