14 lipca 2013

Fototydzień 08.07. - 14.08.2013r.

Wakacji ciąg dalszy! A ja biegam, biegam, biegam... :)

Pamiętacie Ramzesa? Trochę mu się urosło ;) Środowy bieg z tym diabełkiem był istnym szaleństwem! :D

A tutaj mijany podczas tamtejszego biegu krajobraz.
Tym razem bieganie poniedziałkowe i widok na miasto zza miasta ;)
Tu również widok z poniedziałkowego biegu - urocze bajorko.
I bilet do kina. Wypad z tatą i siostrą na "Świat w płomieniach". Polecam! :)

A jak Wy spędzacie wakacje?

21 komentarzy:

  1. o prosze, też mam Ramzesa z którym biegam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tym maluchem biegam okazjonalnie tylko, bo rezyduje u mojej babci ;)

      Usuń
  2. Ale cudowny psiak:D chciałabym mieć z kim biegać
    zdjęcia widoków bardzo ładne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zainwestować w jakiegoś czworonoga! :)

      Usuń
  3. ja ciągle czekam na moje "wakacje" :P
    jeszcze tylko 3 tyg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię... Ja bym nie wytrzymała tyle bez leniuchowania :D

      Usuń
  4. moje wakacje są póki co bardzo aktywne :D

    ładne okolice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje raczej do bardzo aktywnych nie należą, ale nie przekraczam dwóch przerw w tygodniu :) I zdecydowanie więcej biegam :D

      Usuń
  5. ja nie mam już niestety wakacji - pracuję :-(
    Ale masz fajne widoki jak biegasz. Ja musiałabym po asfalcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieście, w którym mieszkam, też musiałabym biegać po asfalcie. Ale teraz jestem na Pojezierzu Drawskkm, gdzie tras biegowych są miliony i w którą stronę bym nie pobiegła - trafię na las, pola, łąki albo jezioro ;)

      Usuń
  6. Biegam podobnie jak Ty.
    Tylko widoki mam nieco gorsze , ale i tak nienajgorsze bo mieszkam w wyjątkowo zielonej części Krakowa.

    Piesia zazdroszczę - bardzo bym chciała ale mój tryb pracy póki co mi to uniemożliwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ramzes jest akurat psiakiem mojej babci, z moim psem raczej już nie pobiegnę, bo szkoda mi jej, jak się męczy... Ale na pewno w przyszłości kupię psa jakiejś ruchliwej rasy :) Zawsze to pretekst do ruszenia się z fotela :D

      Usuń
  7. Uwielbiam biegać i również prawie zawsze biorę ze sobą mojego psa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy to najlepsi partnerzy, bo nie marudzą :D

      Usuń
  8. O, widzę, że też biegasz z psiakiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się :) Niestety to nie mój maluch :(

      Usuń
  9. Gdybym ja miała biegać z moim pieskiem nie wyrobiłabym :D On jest bardziej fit niż ja :D Ma 6 lat,a zachowuje się jak szczeniak,a,że nie uczyliśmy jej chodzić na smyczy ,to teraz po prostu ciągnie nas na wszystkie strony i żeby z nią biec musiałabym trzymać baaardzo szybkie tempo :D
    Ja się wstydzę biegać ,muszę to kiedyś przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pies też nie jest nauczony chodzić na smyczy, ale to na szczęście jamnik miniaturowy, więc za nim nadążam. Ale Ramzes to szatan, więc doskonale Cię rozumiem :D
      A biegania nie ma się co wstydzić! Tyle ludzi teraz biega, że już nikt się nie dziwi ani nie wytyka palcami :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama