11 czerwca 2013

11 km biegu

sports-tracker.com
W lewym górnym rogu Głębokie! Zabrakło kilometra ;)
Wczoraj pokonałam samą siebie! Jestem pewna, że nigdy do tej pory nie udało mi się przebiec 11 km jednego dnia.

Biegłam wczoraj z Mary Emily, autorką bloga Walka o lepsze ciało, która również nie pokonała do tej pory takiego dystansu. Ćwierćmaraton byłby nasz!

Pogoda do biegania była idealna - ciepło (choć nie gorąco), nie było duszno, nie padało, nie wiało. Lepszej wymarzyć sobie nie można. W międzyczasie zrobiłyśmy tylko krótki, dwuminutowy postój zanim zawróciłyśmy i pognałyśmy z powrotem. Całość zajęła nam 1:16:16, co daje zawrotną prędkość w liczbie 8,55 km/h. Będzie lepiej!

A mój TŻ w międzyczasie kroił dzielnie warzywa na zapiekankę - przepis już niedługo! :)


Liebster Blog Award

Ponownie zostałam nominowana do Liebster Blog Award. Tradycyjnie odpowiem tylko na pytania, nie nominując nikogo. Jeśli macie ochotę wziąć udział w zabawie, zapraszam do odpowiedzi na pytania z tego posta.
Tym razem za nominację dziękuję Veronike :)
  1. Dlaczego zaczęłaś dbać o siebie?
    Jeśli chodzi o odżywianie i ćwiczenia to standardowo - żeby schudnąć. Całościowo - żeby lepiej się czuć w swojej skórze.
  2. Czy czujesz, że czasami jesteś niedoceniana?Tak.
  3. Ile czasu zajęła Ci akceptacja siebie (o ile Ci jej brakowało :))?
    Zawsze akceptowałam siebie w mniejszym czy większym stopniu. Uważam, że mamy to, na co zasłużyliśmy i zapracowaliśmy, więc jeśli coś mi się w sobie nie podoba, to robię wszystko, żeby to zmienić.
  4. Wolisz budyń czy kisiel?
    To najtrudniejsze pytanie z tego zestawu! Normalnie odpowiedziałabym, że kisiel, jednak ostatnio rozsmakowałam się w budyniach Delecty - wanilia z białą czekoladą i czekolada z kawałkami gorzkiej czekolady.
  5. Z czego najtrudniej jest wg Ciebie zrezygnować?
    Nie wiem, czy to pytanie jest specjalnie niedoprecyzowane do kwestii żywieniowych/treningowych, ale w tych sprawach jest to chyba czekolada. Ogólnie w życiu najciężej byłoby mi zrezygnować z bliskich mi osób i moich zwierzaków.
  6. Kto lub co netchnęło Cię do zdrowego trybu życia?
    Sama się natchnęłam! :D
  7. Lubisz zwierzątka?
    Kocham! Wszystkie poza pająkami :D
  8. Jakie jest Twoje największe marzenie?
    Nie powiem, bo się nie spełni ;)
  9. Czy jesteś zadowolona ze swojego wyglądu?
    Tak!
  10. Czytasz jakieś fajne czasopisma lub książki?
    Czasopismami nie zawracam sobie głowy, a na książki też nie mam zbyt wiele czasu, ale w ostatni weekend pochłonęłam kryminał/thriller Lisy Gardner "Sąsiad". Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka aż tak mnie wciągnęła!
  11. Film, który Cię zaskoczył/zafascynował, to...?
    Będę się powtarzać... Ale te filmy warto wymienić jeszcze raz! "Łowcy umysłów", "Patologia", "Wyspa tajemnic", "Salt", "Numer 23" i parę innych.

28 komentarzy:

  1. Maggie jasne, że będzie lepiej.Następnym razem biegniemy na Głębokie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 11km - cudo! :)
    A na przepis czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się wrzucić jeszcze w tym tygodniu :)

      Usuń
  3. 11 kilometrów - WOW! gratuluję :)

    Ps. Pierwszych dwóch filmów, które wypisałaś, nie widziałam - ale już załączam do ściągania bo po kolejnych twierdzę, że spodobają mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się od pozostałych wymienionych, ale trzymają w napięciu do końca. Jestem pewna, że Ci się spodobają! :)

      Usuń
  4. 11km? Jestem z Was taka dumna! ;)
    http://handbook-of-positive-eating.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram "Sąsiad" genialny!!!!!
    Zmotywuj mnie do takiego wyczynu, jak bieg 11 km... Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Dwa dni i po niej ;)

      Najlepszą motywacją do biegu jest albo towarzystwo, albo dobra muzyka. I nie spoglądaj co chwilę na licznik, tylko czerp przyjemność z biegu! :)

      Usuń
    2. Mnie najbardziej motywuje muzyka. Jednak przeprowadzając się do rodzinnego miasta strasznie demotywują mnie spojrzenia innych, nie czuję się silna psychicznie, żeby wyjść i ukazywać swoją nadwagę;/

      Usuń
    3. Nie przejmuj się nimi! Za parę tygodni, może miesięcy, będą Ci zazdrościć samozaparcia i figury. Nie żyjesz dla nich, tylko dla siebie. Musisz być trochę egoistyczna w tym, co robisz. Gdyby wszyscy przejmowali się tym, 'co powiedzą/pomyślą inni', to pewnie nadal skakalibyśmy po drzewach i jedli tylko banany ;)

      "Be who you are and say what you feel. Because those who mind don't matter and those who matter don't mind."

      Usuń
    4. Masz zupełną rację! Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  6. o jej ! ja też chciałabym móc z kims biegac a tymczasem nikt z moich znajomych biegać nie chce ...

    gdzie mieszkasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz psa! :)
      Obecnie stacjonuję w Szczecinie :)

      Usuń
  7. gratulacje:) to kiedy jakiś maraton? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekhem... maraton? :D To chyba nie dla mnie :D

      Usuń
  8. gratuluje 11 km to już coś! Czas też obłędny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Z czasu akurat zbytnio zadowolona nie jestem, ale co mi tam - lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu :)

      Usuń
  9. Świetna robota! :D Zauważyłam, że w towarzystwie lepiej się biega : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie lubiłam biegać z kimś, ale teraz chyba wolę mieć z kim pogadać niż słuchać muzyki - choć to też zależy od nastroju :)

      Usuń
  10. Gratuluje 11! U mnie na razie najwięcej to 6 ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Morale i motywacja +100 punktów :)
    Ciekawy blog, nigdy u Ciebie nie byłem. Dołączam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak było! :)
      Dzięki :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama