25 marca 2013

Crossfit - ujęcie drugie & mam plecy! :D

Wczoraj w ramach treningu wykonałam drugi proponowany przez Fitness Junkie crossfit-workout, dzięki któremu obrażone na mnie mięśnie czworogłowe ud nie pozwalają mi normalnie chodzić. Znacie ten ból mięśni w trakcie treningu i tuż po nim? Mnie bolą tak do tej pory.


Trening składa się z 3 części.
  1. Trzy rundy sekwencji:
    • 40 burpees,
    • 30 ATG squats,
    • 20 wykroków,
    • 10 pompek.
  2. 6x20sek. plank z uniesioną jedną nogą, 10 sekund przerwy między powtórzeniami.
  3. 6x20sek. crossed V-sit ups, 10 sekund przerwy między seriami.
Pierwsza część zabiła moje uda i ostro dała popalić pośladkom. ATG squats po burpees to zabójstwo kwalifikowane :P Z całej rundy zaskakująco najprzyjemniejsze okazały się być pompki mimo tego, że pomiędzy powtórzeniami powinniśmy niemalże kłaść się na ziemi. Ponieważ ćwiczenia miały być wykonywane jak najszybciej, zmierzyłam czas i jestem z siebie bardzo dumna! :D


Planki były przyjemną odskocznią. Tzn. do 4. powtórzenia, później już tylko modliłam się o to, żeby timer w końcu zadzwonił.
Ostatnie ćwiczenie to typowe kopanie leżącego :D Starałam się utrzymywać równe tempo i w ciągu tych 20 sekund wykonywałam 10 powtórzeń tego ćwiczenia. Nie jestem tylko pewna, czy to to, o co Fitness Junkie chodziło, ale nawet jeśli udało mi się zmodyfikować ten trening, to chyba na trudniejszą wersję. Nie potrafię sobie bowiem wyobrazić cięższego ćwiczenia na skośne brzucha. Dawały one o sobie znać jeszcze rano, teraz już chyba nie mają siły :D

Cieszę się niezmiernie, że trening wykonałam wczoraj, bo poniedziałki są moimi rest-days, a po tych ćwiczeniach przerwa przyda mi się dużo bardziej, niż po jakimkolwiek innym treningu.


Poprzez zdjęcia powyżej chciałam pochwalić się pierwszymi dojrzanymi przeze mnie mięśniami grzbietu i bicepsami, których prawie nie widać :D Domyślam się, że dla większości nie są zbyt imponujące, o ile w ogóle, ale ja dzięki temu widzę progres - nigdy wcześniej nie miałam na plecach widocznych mięśni.
To, co jest zdecydowanie bardziej widoczne, to ilość kołderki przykrywającej te mięśnie. Tak więc czas najwyższy zaostrzyć dietę, zminimalizować ilość węgli i porzucić do reszty słodycze i wysoko przetworzone produkty. W najbliższej przyszłości pojawi się post konkretyzujący te postanowienia.

Macie dla mnie jakieś rady?

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ale jeszcze dużo pracy przede mną ;)

      Usuń
  2. Hahh dokładnie, pompki to dla mnie był odpoczynek przy tym treningu : D 120 burpees mnie prawie zabiło ; p co do tego dziwnego ćwiczenia chodziło mi o coś takiego http://www.bodybuilding.com/exercises/detail/view/name/jackknife-sit-up
    No i gratuluję świetnego czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, o nie! To mały być zwykłe V sit-ups? A ja głupia robiłam to plus skręt tułowia - łokcie za głową i dotykanie raz jednym, raz drugim wyprostowanych kolan :P Coś a' la skośne brzuszki, tylko nogi proste i ruszały się tak jak na tym filmiku. Ale było fajnie, wypróbuj następnym razem :D

      Usuń
  3. ostatnio jak się pochwaliłam bratu moim bicepsikiem to mnie wyśmiał haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, że nie mam brata... :D

      Usuń
  4. plecy już teraz są ładne, a co dopiero za jakiś czas, jak dodatkowo je wyrzeźbisz. haha, nawet stanik sportowy dopasowany do szaty garficznej na blogu ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Oprócz rzeźbienia muszę pozbyć się jeszcze kilku ładnych % fatu :D
      A stanik to ten z Lidla; kolor taki przypadkowy, wcale nie lubię niebieskiego... :P

      Usuń
  5. fajne efekty:) jejku też tak chce ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama