10 lutego 2013

Szok trening Ewy Chodakowskiej

Screeny ćwiczeń
W końcu dorwałam w swoje łapki najnowszą płytę Ewki! Długo wahałam się czy warto ją mieć, ale teraz nie mam już wątpliwości. Absolutnie przepadłam i po raz kolejny się zakochałam.

Co prawda do tej pory przećwiczyłam tylko Szok Trening, ale już dla tylko tych ćwiczeń warto zakupić płytę. A zrobić to można na stronie Ewy lub producenta - OklejGo.pl.

Co to za trening?

Jest to pierwszy (a właściwie jeden z dwóch pierwszych, obok Skalpela II) trening wydany przez Ewę Chodakowską na własną rękę. Oprócz Szok treningu na płycie znajdziemy 5-minutową rozgrzewkę, Skalpel II i kilka motywacyjnych słów na początek.
Szok trening trwa pół godziny i była to jedna z lepszych przeżytych przeze mnie "półgodzin" :)

Na czym polega?

Trening podzielony jest na trzy części, z których każda składa się z ośmiu 30-sekundowych sekwencji ćwiczeń. Po każdej części mamy minutę przerwy na odsapnięcie i łyk wody. Całość powtarzamy dwukrotnie.
Części w kolejności wykonywania to:
  1. Trening zawodników MMA;
  2. Ćwiczenia na brzuch i grzbiet - na każde 3 "brzuchowe" ćwiczenia przypada jedno "grzbietowe";
  3. Ćwiczenia na nogi i pośladki.
Całość kończy rozciąganie, nieco inne niż te, do których przyzwyczaiła nas Ewa przy poprzednich programach.

Moja opinia

Jak już pisałam - jestem zakochana w tym treningu! Uwielbiam to, że jest tak urozmaicony i nie powtarzamy jednej rundy po 3-4 razy. Całość powtórzona dwa razy nie nudzi mnie tak, jak sekwencje przy Turbo/Petardzie/Torpedzie czy Killerze.
Trening nie jest czymś niemożliwym do wykonania, ale niektóre ćwiczenia wymagają dużo większego wysiłku niż reszta. Oczywiście po skończeniu byłam zlana potem, ale oddechu nie straciłam - choć było blisko.
Część ćwiczeń przypomina te proponowane przez Zuzanę Light, więc jeśli ktoś jej nie trawi, to ten trening jest idealną dla niej alternatywą.
Jeśli chodzi o całą otoczkę - dźwięk, światło, scenografia - wszystko jest na o wiele lepszym poziomie, niż przy poprzednich płytach. Zero zastrzeżeń!
Podsumowując - warto mieć tę płytę w swojej kolekcji!

A co Wy sądzicie o tej propozycji Ewy?

Luty miesiącem jogi

Dziś początek cyklu wzmacniania mięśni i zwiększania ich siły przy pomocy jogi. Zaczynamy od ramion!

7 komentarzy:

  1. kiedyś na pewno wypróbuję ten trening, wszyscy go zachwalają, więc na pewno warto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto, warto :) W internecie są już filmy, na których można podejrzeć, jak wygląda całość. Możesz poszukać i wtedy zdecydować, czy Ci się spodoba :) Chociaż ja już teraz brałabym w ciemno :D

      Usuń
  2. ja właśnie zaczynam z Ewką. mam nadzieję, że mi się uda, bo nie wiem jakie ćwiczenia obierać na sam początek.
    luty miesiącem jogi? zawsze chciałam ćwiczyć/uprawiać (nie wiem jak się to określa) jogę i nadal nie mogę się za to zabrać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w takim razie do wyzwania! :)
      A co do Ewki, to idealną propozycją na początek jest Skalpel ;)

      Usuń
  3. Gdzie można zakupić taką płytę? Ciągle piszesz o jakiś treningach ;D. Może w końcu wezmę z ciebie przykład i coś zacznę ze sobą robić ? :D Jaki trening najbardziej polecasz xd ? O kurwa ile ja zadaję pytań (przepraszam za wyrażenie). Apeluję o post jakiegoś "treningu dla początkujących" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też nie podałam namiarów na sklep... Już to poprawiam! :D
      A co do propozycji postu - postaram się coś napisać jeszcze w tym tygodniu :)

      Usuń
  4. ja niestety nie widzę efektów, a ćwiczę od sierpnia :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama