20 lutego 2013

Slimette - moja opinia po miesiącu testów

Przez ostatni miesiąc testowałam suplement diety wspomagający kontrolę wagi ciała, Slimette. O początkach testowania pisałam tutaj.
Myślę, że po tych 30 dniach mogę już dość dużo powiedzieć o tym produkcie i go ocenić. A dla tych, których  moja opinia nie przekona, na końcu podam wymiary, które będą obiektywnym elementem recenzji.

W pierwszej kolejności skonfrontujmy obietnice producenta z rzeczywistością.
  • przyspiesza metabolizm - tego niestety nie jestem w stanie stwierdzić;
  • pomaga zwiększyć spalanie tłuszczu - absolutnie tak!
  • dodaje energii i eliminuje zmęczenie - tak, chociaż przez ostatni tydzień mam problemy z wczesnym wstawaniem. Niemniej jednak w czasie sesji jest idealnym wspomagaczem ;)
  • hamuje łaknienie - pod tym względem jest szczytem techniki - tak, tak, tak!
    Nawet patrząc na ciasteczka nie mam na nie takiej ochoty, jak dawniej. Ba, w ogóle nie mam ochoty! Jest idealnym środkiem, jeśli chcecie rzucić słodycze.
Nie wiem, jak to się stało, ale tym razem reklama nie kłamie, a obietnice nie są bez pokrycia. Pomimo tego, że nie wypełniałam wszystkich założeń dietetycznych, które sobie postawiłam, a na dodatek pojawiły się dwie pizze, schudłam. W moim odczuciu tylko z tłuszczu, bo nie straciłam nic na sile, a mięśnie (szczególnie brzucha i ramion) są bardziej widoczne. Nie zmieniałam też nic w częstotliwości ani rodzaju treningu poza jogowym wyzwaniem.
Jedyny minus, który dostrzegłam, a którego skutków na szczęście nie odczułam, to cena. Jedno opakowanie wystarczające na miesiąc stosowania kosztuje 179,99 zł. Dlatego też cieszę się niezmiernie, że pozostało mi jeszcze drugie opakowanie specyfiku ;) Tak wysoka cena może skutecznie odstraszać, nie mniej jednak jeśli toniecie w tłuszczu i macie chwytać się brzytwy - spróbujcie jeszcze Slimette :)

Czas na wymiary!
L P
Wzrost 172 cm
Waga 58,3 kg
Szyja 31,5 cm
Biust 85,5 cm
Ramię 25 cm 25 cm
Talia 63 cm
Brzuch na wysokości pępka 68 cm
Brzuch na wysokości oponki 77 cm
Biodra 84 cm
Pupa 97 cm
Uda 53 cm 53,5 cm
Łydki 35,5 cm 35 cm

Mierząc się byłam zdumiona, jak dużo straciłam w udach, które zazwyczaj tak opornie mi idą i że udało mi się zejść poniżej 36 cm w łydkach, co wywołało u mnie naprawdę efekt WOW :D Myślę jednak, że spadek w łydkach jest rezultatem rozciągania w trakcie jogi, a szczególne zasługi przypisuję tu pozycji downward facing dog, którą kocham nade wszystko (razem z wieloma innymi).
Udało mi się też wreszcie unicestwić tłuszczowy wałek w dolnej części brzucha - wiecie, o czym mówię? I wiem, że to nie jest zasługą ćwiczeń ani diety - bo tych nie zmieniałam, a wcześniej pomimo ścisłego się do nich stosowania z oponką nic się nie działo.

Tak więc wdzięczna Slimette rozpoczynam drugi miesiąc stosowania! :) A jeśli kogoś nie odstrasza cena zapraszam na Slimette.pl do zakładki "Zamów teraz".


Luty miesiącem jogi

Dzisiejsza zadanie jest obrazowane przez trzy joginki. Pomimo średniego stopnia zaawansowania, przećwiczyć film może każdy, gdyż pani w fioletowej koszulce pokazuje nam wersję dla początkujących. Tak więc zapraszam do praktykowania! :)

24 komentarze:

  1. Świetnie ! Gratuluję wyników. Wiesz może czy ten sumplement można brać przy tabletkach antykoncepcyjnych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nawet się tym nie interesowałam. Ale skład podałam w pierwszym poście o Slimette, być może sama będziesz umiała to określić ;)

      Usuń
    2. Ah, lekarzem nie jestem , chemikiem też nie :D To chyba raczej mi nic nie da :D Mimo to dziękuję. :)

      Usuń
    3. Jeśli na ulotce nie ma przeciwwskazań do stosowania środków przyspieszających przemianę materii, to nie wydaje mi się, żeby coś innego mogło mieć wpływ na skuteczność tabletek ;)

      Usuń
  2. kusisz, ale jednak ta cena to dla mnie trochę hardkor. na razie testuję celluoff i biorę bodymax, więc daruję sobie inne suple, ale może jak kiedyś będę miała przypływ gotówki (raczej nieprędko : D), to się zdecyduję. chociaż wolałabym, żeby nie były mi w ogóle potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała wydać na to swoje pieniądze, to cena też by mnie pewnie skutecznie powstrzymała ;) Ale jeśli ktoś łapie się każdego rozwiązania żeby schudnąć, to to jest idealny suplement :)

      Usuń
  3. I masz nomicaję ode mnie Best Blog Award

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście nie jestem zwolennikiem jakiejś chemii przy odchudzaniu ale skoro mówisz , że działa i ktoś jest chętny to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Slimette najlepsze jest to, że nie ma tu właśnie chemii ;) No, może poza osłonką, ale tego uniknąć się nie da :D

      Usuń
  5. Ojej to zupełnie inaczej na Ciebie zadziałał :) Ja zauważyłam przede wszystkim przyspieszenie przemiany materii, ale zmian w apetycie żadnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szczególnie na początku widoczne było zmniejszenie apetytu. Teraz to już dla mnie norma, że tak mało jem ;)

      Usuń
  6. Do mnie dziś właśnie przyszła paczka ze Slimette. Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć :-) Jestem ciekawa czy i mnie uda się uzyskać takie wyniki bo też zależy mi na wyszczupleniu ud. EFekty też zamierzasz opisać na swoim blogu, więc jakby coś to zapraszam do porownania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w takim razie :) Nie widziałam jeszcze całkiem negatywnej opinii na temat Slimette, więc wierzę, że i Tobie pomoże ;)

      Usuń
  7. Też się skusiłam na to slimette i musze przyznac ze bardzo mi to pomoglo. Po kilkunastu dniach stosowania musze przyznac ze jestem w szoku ze cos moze tak dobrze działać. Slimette kupilam w sklepie www.nuvialab.pl ponoć najtaniej - Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem na etapie planowania mojej diety (a raczej kolejnego podejścia do niej) i chcę wspomóc się jakimiś suplementami. Jednocześnie wiem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tabletki na odchudzanie to nie wszystko - to jedynie pewien wspomagacz. Przede wszystkim trzeba mądrze jeść (łącznie ze śniadaniami - z tym akurat mam spory problem, żeby się odpowiednio zmobilizować i coś pichcić w kuchni o 6 rano...), ćwiczyć i pić wodę... Powodzenia wszystkim walczącym o lepszą sylwetkę :)

      Usuń
  8. ja jestem zadowolona z tych tabletek, po niedługim czasie zauważyłam już efekty, ja kupuje je z ich strony slimette.pl trochę boję się zamawiać je z innych źródeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i Tobie pomagają. Co do pochodzenia tabletek, to zawsze pewniej jest je zamawiać ze strony producenta :)

      Usuń
  9. Ja też stosowałam Slimette bo których moja waga fajnie spadała, jak nie brałam to nie odczuwałam głodu, no i mój metabolizm znacznie się poprawił, zauważyłam to po częstszych wizytach w toalecie. Ja je kupiłam w sklepie vitalab.pl gdzie dają 90 dni gwarancji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam , zaczynam jutro

    OdpowiedzUsuń
  11. też stosowałam slimette i również zauważyłam, że ubyło mi kilka cm tu i ówdzie :) najwięcej w brzuszku z czego najbardziej się cieszę :) Na diety-odchudzajace.info.pl/jagoda-acai-guarana-zielona-herbata-i-cayenne-czyli-slimette opisali dokładniej ten produkt. Jego skład jest naprawdę dobry i jeśli się odchudzasz, warto po niego sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy składnik jest skuteczny, więc i cały suplement działa :) Dla mnie ten suplement jest fajny, bo zawiera zieloną herbatę, której smaku nie znoszę, poza tym osadza się na zębach, a ja niedawno wybielałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie slimette dodatkowo zmotywowało, bo odkąd stosowałam te kapsułki zauważyłam lepsze rezultaty i też większe pokłady energii w sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, kawa już niepotrzebna :)

      Usuń
  14. Jagusia: Polecam też poczytać to na temat slimette:
    diety-odchudzajace.info.pl/jagoda-acai-guarana-zielona-herbata-i-cayenne-czyli-slimette/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama