5 stycznia 2013

ZWOW #19

ZWOW #19
Dzisiaj przyszedł czas na pierwszy trening z Zuzką Light. Decyzją mojego chłopaka padło na ZWOW #19.
Chciałam szybko zrobić dzisiejszy trening, ponieważ wieczór przedstawia się bardzo atrakcyjnie pod względem filmowym - ale nie o tym miałam pisać.

Rozpiskę ćwiczeń znajdziecie na obrazku po prawej stronie, więc nad tym rozwodzić się zbytnio nie będę. Powiem tylko, że pompki mnie przeraziły, tym bardziej w tak zaawansowanej wersji :P Ale jakimś cudem dałam radę.

Wrażenia? Oglądając ćwiczenia nie widziałam w nich nic męczącego ani zbytnio wymagającego. No, może oprócz pistol squats, które okazały się być przeszkodą nie do pokonania. Zamieniłam je na przysiady na jednej nodze, podczas gdy druga spoczywała na tej zginającej się... Ćwiczenie z ewkowego treningu z gwiazdami - część z Olą Szwed.
Niewinnie wyglądająca mieszanka okazała się być zabójczą. Jeszcze nigdy po żadnym treningu nie padłam tak zmęczona, jak po tym. W ogóle żaden trening do tej pory nie zdołał mnie powalić. Poza tym okrutnie bolą mnie uda, o których do tej pory myślałam, że są  moimi najmocniejszymi punktami. Postanawiam więc, że ZWOWy wykonywać będę regularnie :) Może w końcu nauczę się pełnych pompek :P

Dla chcących przekonać się czym jest ten killer - filmik:


 Ćwiczyliście? Jestem ciekawa Waszych opinii :)

6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie ćwiczyłam z Zuzką, mam taki zamiar, ale troszeczkę później. Na razie treningi z Ewką. Muszę trochę nabrać kondycji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kondycja się przyda - przynajmniej jeśli chodzi o ten konkretny trening. Ale podejrzewam, że reszta nie jest wcale łatwiejsza.
      Powodzenia! :)

      Usuń
  2. ja akurat jestem na początku diety i wykonuje ćwiczenia których nauczyłam się podczas trenowania koszykówki ,dopiero w drugim trzecim tygodniu bede wykonywała ćwiczenia np które ty proponujesz:) od 4 dni się odchudzam i właśnie wstawiłam zdjęcie mojej sylwetki na swojego bloga , zapraszam ciebie na mojego bloga może wspomożesz mnie jakaś ciekawą radę.Pozdrawiam http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w dążeniu do wymarzonej sylwetki! :)

      Usuń
  3. Uwielbiam Zuzannę a szczególnie to zmęczenie po każdym jej treningu : D! Co do pistol squats to też miałam niemały problem ale może kiedyś mi się w końcu uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zmęczenie występuje po każdym treningu? Ałaaa! :P
      Pistole mi wpłynęły na ambicję, więc będę dążyć do ich wykonania :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama