31 stycznia 2013

Jak chorować i nie zwariować?

Tara Stiles: Treat Colds
Do napisania tego postu pchnęła mnie sytuacja, w której się znalazłam. Od niedzieli coś mnie próbowało złapać, aż w końcu dopadło... No i mam zapchany nos, bolące gardło, katar jak z kranu i 38 stopni gorączki od trzech dni...
Ale walczę! I to wszelkimi sposobami. Cebula, czosnek, maliny - i nic! Jestem tak mało odporna, że po prostu muszę przemęczyć się tydzień łagodząc przy okazji objawy. Odkryłam jednak coś, co pomogło mi na prawie 3 godziny zapomnieć o chorobie. Joga!

Sport

W czasie choroby powinniśmy unikać wysiłku fizycznego, który stanowi dodatkowe obciążenie dla organizmu, który i tak już musi się bronić przed infekcją.
Joga nie wymaga od nas jednak zbyt wielkiego wysiłku, a odpowiednie jej pozycje pomogą zwalczyć przeziębienie. Szczególnie polecane są pozycje, w których głowa skierowana jest ku dołowi, "świeca" oraz pozycje (i oddychanie! - to ważne!) pokazane na poniższym filmie.


Odżywianie 

Pokarmy, które dostarczamy naszemu organizmowi także nie powinny zbytnio go obciążać. Powinniśmy jeść lekkostrawne produkty, na czele z warzywami i owocami. Nie możemy jednak całkiem wyeliminować białek ani tłuszczy (polecam przeczytać), gdyż musimy mieć siłę do regeneracji ;)
Polecane produkty to owoce cytrusowe, cebula, czosnek (ale tylko polski), warzywa pod wszelką postacią, miód.

Inne sposoby

Kiedy ból gardła jest nie do zniesienia, nie pomogą domowe sposoby. Ja pomagam sobie wtedy Orofarem - z dwóch powodów:
  1. Dzięki zawartości chlorku benzoksoniowego zwalcza bakterie, wirusy i grzyby mnożące się w naszej jamie ustnej.
  2. Chlorowodorek lidokainy działa przeciwbólowo, dzięki czemu przynosi natychmiastową ulgę.
Wiem, że brzmi to jak reklama, ale po przetestowaniu kilkunastu innych środków temu pozostanę wierna na długo :)
Jeśli natomiast chodzi o katar i zatkany nos, to radzę sobie dużo bardziej naturalnie - atomizer z wodą morską lub wodą z solą fizjologiczną. Tutaj nie podam żadnej konkretnej firmy, bo dla mnie wszystkie działają tak samo. Szukajcie jak najtańszych ;)


A jak Wy sobie radzicie z chorobami?

7 komentarzy:

  1. ja czasem specjalnie podczas choroby daje sobie w kość i decyduje się na trening, jakoś później się lepiej czuję i mam wrażenie, że szybciej dochodze do siebie. Oczywiscie trening ten nie wystepuje w najgorszej fazie choroby gdy nie mam siły się ruszyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszej "fali uderzeniowej", kiedy nie mam już gorączki ani zapchanego nosa, też zabieram się za trening ;) Z tym, że nie mogę być wtedy jeszcze osłabiona, bo mam często krwotoki z nosa...

      Usuń
  2. ja nigdy nie potrafię wysiedzieć w łóżku nawet jednego dnia podczas choroby, więc często idę ćwiczyć, nawet jak mam gorączkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nosi, więc próbowałam przynajmniej jogi. Ale dzisiaj już czas na "normalny" trening! :D

      Usuń
  3. Nie wiedziałam, że joga może pomóc przy przeziębieniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym jej o to nie podejrzewała i wszelkie informacje na ten temat traktowałam z przymrużeniem oka - dopóki sama nie spróbowałam :)

      Usuń
  4. Ja bym chciała dostać takie pytania :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Reklama